niedziela, 30 września 2012

Światem zaczęła rządzić jesień...


''Światem zaczęła rządzić jesień,
Topi go w żółci i czerwieni,
A ja tak pragnę, czemu, nie wiem,
Uciec pociągiem od jesieni.''




'' Zegary staną niepotrzebne,
Pogubię wszystkie kalendarze.
W taką podróż chcę wyruszyć,
Nie wiem, czy kiedyś się odważę.''

Nie mam najmniejszej ochoty (póki co...) uciekać przed jesienią, ale chciałbym umieć zostawić wszystko i wyruszyć w podróż życia... podróż, o której zawsze marzyłem; o której myślę kiedy nie mogę spać; podróż, która będzie moim być albo nie być...

'' W taką podróż chcę wyruszyć,
Gdy podły nastrój i pogoda.
Zostawić ciebie, łóżko, szafę,
Niczego mi nie będzie szkoda..''

Grand Cafe Bread czyli czarny chleb jak czarna kawa...

Międzynarodowy Dzień Kawy już za nami, ale świętowanie nadal trwa!

Nie mogłem odmówić sobie przyjemności uczczenie tego święta . Kawę lubię ponad wszystko i codzienne jej picie to u mnie niemalże rytuał. Mała czarna do śniadania, która stawia na nogi; delikatne Caffe Latte w przerwie w pracy, które delikatnie pobudzi i zmotywuje do dalszych działań; zimne Frappe w upalne dni ratujące swoim chłodnym orzeźwieniem…




wtorek, 25 września 2012

Prawdziwkowe Crostini i wyprawa na grzyby

Piękna ta nasza jesień!

I choć wraz z jej nadejściem kończy się lato i zapowiedzią jest zimy to uwielbiam naszą, kolorową złotą jesień!




Kiedy jesienne słońce wschodząc przedziera się przez ciężką zasłonę mgły czekam tylko na świeże i pachnące lasem grzyby.

Nie żebym zrywał się o świcie i biegał po lesie w poszukiwaniu tych pięknych leśnych skarbów. Jestem na to za leniwy. Wystarczy mi sama świadomość, że gdzieś tam pomiędzy drzewami runo leśne obradza w swoje najdoskonalsze prezenty. 

środa, 19 września 2012

Pikantne mini tarty... i chyba idzie jesień

Umknęło…

Zniknęło gdzieś… szybko, za szybko.



Letnie ciepło, które sprawiało, że miałem ochotę na więcej przepadło. Zrobiło się chłodniej i choć oficjalnie jesień jeszcze daleka to ja już mam ochotę zjeść coś co mnie rozgrzeje, przypomni smaki lata, ogniem wedrze się do gardła i ukoi zmęczone myśli.


niedziela, 16 września 2012

Pieczywo czosnkowe na maślance czyli bochen na bogato

Uwielbiam piec chleb!
Często pomysły na nowe smaki nachodzą mnie ot tak, niespodziewanie. Zapisuję je szybko notując gdzie się da: na skrawkach papieru, w telefonie, w pamięci.



czwartek, 13 września 2012

Mięsne Risotto czyli takie małe ziarenko...

...a rozkoszy dostarcza tyle, że jeść nie mogę przestać!
A ziarenko okazało się nie było jedno. Było ich setki, a może nawet tysiące. I wszystkie one moje, moje!!!

I niech zagrzmią wszyscy przeciwnicy węglowodanów, niech buntują się dietetycy zagryzając wargi w złośliwym grymasie - gotuję Risotto i mam zamiar je zjeść!




Moja zachcianka na ryżowe "coś", zbiegła się w czasie z zachcianką na mielonego - zwyczajnego, tradycyjnego, staropolskiego mielonego. Więc będzie miks ryżowo mięsny! Postanowione. Pierwsza myśl - gołąbki!. No ale zaraz, nie mam tyle czasu i po wtóre nie mam kapusty.
Mam za to pomidory, kawałeczek parmezanu, trochę świeżej zieleninki...




Łomatko! Cebulę też mam! Szczęściarz ze mnie - tyle składników, nic nie może się zmarnować! I nie zmarnuje. 
Siekam, kroję, mieszam, potańcuję do muzyki z radia i podśpiewuję - takie przedpołudnia uwielbiam. Chwile gdzie na sekundkę umyka wszystko co muszę, powinienem i w ogóle "na wczoraj"... 
Liczy się ten aromat, który cichym westchnieniem wydobywając się z garnka zachęca do tego, by jeszcze raz! jeszcze jeden obrót! jeszcze chwilka zapomnienia!




Mięsne Risotto z pomidorkami

(składniki na jedną porcję)

150 g mięsa mielonego (dowolnego)
2 ząbki czosnku
pół łyżeczki rozmarynu
pół łyżeczki bazylii
pół łyżeczki pieprzu
ryż biały (niekoniecznie Arborio) - ok. pół szklanki
pomidorki (każde się nadadzą)
duża cebula 
bulion (najlepiej drobiowo-wołowy, ok 1,5 szklanki)
parmezan (ok. 5 łyżek)
duża łyżka kwaśnej śmietany 
solidna łyżka masła
szczypiorek i natka pietruszki (ilość wedle uznania)

Mięso doprawiamy ziołami i startymi ząbkami czosnku. Cebulę siekamy drobno i podsmażamy. Dodajemy mięso i smażymy aż mięso ładnie się zrumieni. Dodajemy ryż i mieszamy (ryż powinien wchłonąć cały płyn) - mieszamy jeszcze chwilę i dolewamy bulion - po trochu, cały czas mieszając do momentu kiedy ryż wsiąknie cały bulion. Kiedy ryż będzie już zupełnie miękki dodajemy łyżkę kwaśnej śmietany, masło i posiekane pomidorki. Gotujemy jeszcze około minuty i zdejmujemy z ognia. Dodajemy parmezan i posiekany szczypiorek z natką pietruszki.




Co do mięsa - uznałem, że skoro dietetycy już są na mnie wkurzeni, zaserwowałem wieprzowinkę. W myśl zasady, że to Bóg stworzył jedzenie, ale kucharzy szatan, szalałem i grzeszyłem w kuchni. Stąd ta śmietana, masło i parmezan (wiem, że głównym ich składnikiem jest cellulit, jak mawia moja znajoma, ale bez nich to cudne, małe, białe ziarenko nie byłoby tym, czym jest teraz). Potrawą pełną aromatu i potrafiącą rozgonić każdą chandrę - i tę wielką, i tę malutką!

Smacznego!

środa, 12 września 2012

Słów kilka o...

...no może nie kilka a kilkanaście!
A będzie o podziękowaniach dla pewnych blogerek, które nominowały mojego bloga do VBA!
Dziękuję bardzo i przystępuję do zabawy i zgodnie z powyższymi podaję moje nominacje:

czwartek, 6 września 2012

Bagietka Cebulowa


Sprawa jest przesądzona!
Chleb należy upiec i basta! Nikt i nic mnie nie powstrzyma! - żadne super promocje, żadne sklepowe półki uginające się od wszelakich wielozbożowych, przaśnych pseudo "wiejskich" wyrobów czy plastikowych buł! A skoro chęć na chleb nie przechodzi wziąłem się za bagietki... Tak na przekór!