wtorek, 30 października 2012

Sernik klasyczny na waniliowym spodzie

Tego dnia miał być jabłecznik. Jednak zimowa aura za oknem zdecydowała za mnie: robimy sernik! Przepisów na ten wypiek mam kilka, sprawdzone, babcine czy serniki mojej mamy to istne mistrzostwo świata. Jednak chciałem wypróbować czegoś nowego. 
Sięgnąłem więc po poradę do Kaś z Bake & Taste. A tam serników co nie miara...
Zacząłem od klasycznego :)




Sernik jednoznacznie kojarzy mi się z zimą i świętami. Może dlatego, że najbardziej lubię sernik świąteczny mojej mamy: bogaty w smaki i aromaty, ciężki i mazisty - taki uwielbiam. 
Do świąt jeszcze kawałek czasu, a że z natury niecierpliwy jestem postanowiłem, że oczekiwanie zastąpię innym wypiekiem. Padło na "Klasyczny sernik bez spodu".
Nie byłbym jednak sobą gdybym nie dodał czegoś od siebie - więc dodałem spód.
Kruchy, z lekką waniliową nutą - idealnie pasował do tego wypieku...



niedziela, 28 października 2012

Krem z kalafiora na poprawę nastroju? Jak najbardziej...

Jest kilka niezawodnych sposobów na rozgrzewającą zupę w chłodne dni. Każdy ma swoja ulubioną - i ja tez ją mam. To rosół; nasz tradycyjny rosołek pomaga zawsze... Ale nie zawsze mam ochotę czekać na niego kilka godzin. Wedy sięgam po sprawdzony sposób na sycącą i szybką w przygotowaniu zupę krem. Dzisiejszy krem będzie z kalafiora ale spokojnie można go zastąpić dowolnym warzywem.




sobota, 27 października 2012

Wspomnienie lata na przekór zimie czyli konfitura pomidorowa.

Zaskoczył mnie dzisiaj.
Pierwszy Śnieg.
Nie spodziewałem się choć od kliku dni zanosiło się na zmianę pogody.



piątek, 26 października 2012

Pasta jajeczna czyli czasem późne i leniwe, czasem szybkie i w biegu - ale zawsze jest śniadanie!

Od tych jadanych w pośpiechu wolę te leniwe, późne i smaczne...
Mowa o śniadaniu :) pierwszym i najważniejszym posiłku dnia. 



czwartek, 25 października 2012

Dziś Światowy Dzień Makaronu! Świętujecie? bo ja tak czyli najlepsze pesto!

Ten wpis będzie raczej krótki, bo już w tytule napisałem dosłownie wszystko co chciałem powiedzieć.




Z okazji dzisiejszego Święta na moim stole króluje makaron najbardziej znany nam Polakom, czyli Jego Wysokość Spaghetti !!!

środa, 24 października 2012

Grzyby z miodem? Czemu nie!

O mojej fascynacji opieńką miodową już pisałem. Lubię te grzyby a jeszcze bardziej lubię zaskakiwac samego siebie poprzez utworzone przed chwilą nowe smaki na bazie tych właśnie grzybów. 

Nie tak dawno wpadłem na pomysł by do jednej z potraw dodać, jak sama nazwa grzyba wskazuje, miód. Efekt był rewelacyjny. Lekko chrupkie grzyby o słodkawym posmaku w towarzystwie miodu nabrały jeszcze mocniejszego aromatu.



wtorek, 23 października 2012

Smażone pomidory i kalafior czyli ulga dla tęskniących za słońcem...

Lubię sałatki, ale nie dlatego, że są zdrowe, niskokaloryczne czy lekkostrawne. Nie tylko dlatego...
W takie dni jak ten dzisiejszy są świetnym substytutem słońca. Takie małe, pachnące latem słoneczko na talerzu. Lubię wybierać składniki do sałatek na bazie kolorów warzyw. Zaczynam od jednego bazowego warzywa i zaczynam malować na talerzu wielobarwne obrazki dodając kolejne jaskrawe składniki..



poniedziałek, 22 października 2012

Kotlety z grzybów i małe zbiegi okoliczności...

Są! Już są...
Jedne z moich ulubionych grzybów - opieńki miodowe...
Lubię je za ich delikatnie słodkawy smak, kruchość i za to, że można z nich zrobić moje ulubione grzybowo-kapuściane placki.




Pisałem już o tym, że w zbieraniu grzybów nie jestem najlepszy choć wyprawy do lasu uwielbiam. 
I tym razem mi się nie poszczęściło, choć i tak było lepiej niż ostatnim razem. Coś jednak w koszyku do domu przywlokłem. Piękne okazy tylko czekały aż coś z nich przyrządzę, a że nie mogłem się doczekać na placki z grzybów i kapusty kiszonej - to decyzja była szybka.



niedziela, 21 października 2012

Czy to już paprykarz czy jeszcze risotto?...

Macie takie smaki dzieciństwa, za którymi tęsknicie?

Ja mam ich wiele. Czasem mam wrażenie, że zbyt wiele. Boję się, że nie wszystkie uda mi się odtworzyć, że zdążę zapomnieć i nigdy ich sobie nie przypomnę...

Ostatnio miałem taki moment - gotowałem risotto z pomidorami i podczas próbowania naszła mnie refleksja, że gdybym dodał do ryżu wędzonej ryby smakowałoby to jak paprykarz, którego tak uwielbiałem w dzieciństwie. 

Bywało, że przez cały tydzień nie chciałem jeść nic innego jak właśnie paprykarz. Teraz też miewam takie chwile ale jest jeden problem. Ten kupny smakuje puszką - taką metalową, najzwyklejszą puszką... (przepraszam, ale tak właśnie jest).



sobota, 20 października 2012

Jabłecznik najlepszy na świecie bo z naszych polskich jabłek...

Powodów do dumy mamy z pewnością wiele, ale bez zagłębiania się w szczegóły powiem, że dziś chodzi mi o jabłka.

I pomimo wpadki na Narodowym nadal zamierzam chodzić z czołem zadartym ku niebu. 




Receptura, którą mam zamiar się z Wami podzielić to ulubione ciasto mojej mamy i jedno z jej najlepszych dzieł. Idealnie kruche ciasto, które nie wymaga nadzwyczajnych składników i specjalnych nakładów siłowych. Mocno krucha i sypka kruszonka z lekko cynamonową nutą…
                                             
A pomiędzy nimi wspaniałe polskie, nasze…

…Jabłka <3

Jeśli jest ktoś kto nie lubi jabłecznika niech zamilknie na wieki - choć wiedziony intuicją zaryzykuję i powiem, że nie ma na świecie osoby nielubiącej tego ciasta.

piątek, 19 października 2012

czwartek, 18 października 2012

Warszawa zdobyta czyli warsztaty u Sowy i Przyjaciół ;)

Zastanawiałem czy w ogóle umieścić ten post na blogu...

Zaraz po przyjeździe spisałem pośpiesznie swoje wrażenia i emocje - tosz to pierwsze moje warsztaty EVER! Pierwsze i mam nadzieję, że nie ostatnie. Bo było na prawdę nieźle - ba! świetnie było!

Bo jak się uczyć to od najlepszych!


środa, 17 października 2012

Czekolada, orzechy i likier - czyli będzie tort, tort orzechowo-czekoladowy

Po pierwsze przepraszam - przepis miał pojawić się "wkrótce" pojawił się znacznie później...
Po drugie - mam dobrą wymówkę! Byłem we stolicy naszej,a co widziałem i co tam robiłem już wkrótce na blogu.
Po trzecie - smak tortu wynagrodzi Wam wszystkie dni spędzone na oczekiwaniu...




sobota, 13 października 2012

Pora na jajko czyli zawsze mam czas na dobre śniadanie.

Nie ufam ludziom, którzy nie jedzą śniadań! Oni muszą coś ukrywać...



... bo jak można wyjść z domu bez zjedzenia czegoś dobrego i mieć udany dzień?
Nie da się tak!
Dlatego zamiast  narzekać na pogodę, niewyspanie czy brak chęci do pracy należy zjeść konkretne śniadanie - dla mnie takim posiłkiem są jajka na tostach z sałatką pomidorową. 

piątek, 12 października 2012

Nie samym chlebem człowiek żyje - muzyką też!

Dziś niekulinarnie ale za to muzycznie...

Wczoraj ją usłyszałem, a dziś chwili ciszy sobie nie wyobrażam!

Nigdy nie byłem fanem tejże artystki ale ten utwór rozniósł mnie na części pierwsze. 




p.s. świetny teledysk, świetny taniec, świetnie tekst!

"Where there is desire there is gonna be a flame
Where there is a flame someone’s bound to get burned
But just because it burns doesn’t mean you’re gonna die
You gotta get up and try, try, try..."

(" Tam gdzie jest pragnienie, tam będzie i płomień
Tam gdzie jest płomień, czyjaś więź spłonie
Ale to, że płonie nie znaczy, że umierasz
 Musisz wstać i próbować, próbować, próbować...")


czwartek, 11 października 2012

Jest mięso, szpinak i oscypek tylko makaronu brak!

- Lubicie makaron?
- A kto nie lubi!
- A jak często robicie go sami?
- Hmmm...

No właśnie... A przecież zrobienie domowego makaronu nie zajmuje więcej czasu niż oczekiwanie na zagotowanie wody pod makaron. Nie twierdzę, że makarony kupne są złe i nie należy ich jeść, bo przecież można znaleźć makarony smaczne i dobre jakościowo. Ale czy wiecie ile smaku kryje w sobie makaron przyrządzony z kilku smacznych składników? Spróbujcie choć raz... Namawiam gorąco i zapewniam, że nie raz zatęsknicie za świeżymi kluskami :)
 


środa, 10 października 2012

Zapiekane ziemniaczki z brokułami, czyli zaglądam do lodówki i co widzę?

I widzę brokuła!
Jeszcze wczoraj go tam nie było a dzisiaj już jest.
Nie pytałem, nie wnikałem, nie dociekałem skąd on tam w mojej lodówce się znalazł - bo czy to ważne? Czy nie najważniejsze, że w ogóle tam jest?



wtorek, 9 października 2012

Dopadła Was jesienna chandra? Mam na to sposób...

Po pierwsze: zaopatrujemy się w ulubioną czekoladę (można zastąpić murzynkiem obficie oblanym masą czekoladową)

Po drugie: nie liczymy kalorii i nie czytamy tabel na opakowaniu - smakujemy kosteczka za kosteczkę, kawałek po kawałeczku...

Po trzecie: muzyka! koniecznie, ale to koniecznie włączamy coś mega pozytywnego - bujającego, zachęcającego, coś ulubionego jednym słowem :)

Po czwarte i ostatnie: pozwalamy endorfinom zrobić swoje i dajemy się ponieść !!!



niedziela, 7 października 2012

Pyszne ciasto jadłem czyli przepis "Rustykalnej" na biszkopt z owocami...

Lubię dobre ciasto - słodkie, z owocami, z kremem czy jakiekolwiek inne. Dobre ciasto jest dobre bo jest dobre i już!



W piątek wyszliśmy z pracy wcześniej - zasłużyliśmy więc wyszliśmy. Decyzja zapadła niezwykle szybko - idziemy do "Rustykalnej", posiedzieć przy piwku, porozmawiać, pośmiać się, zacząć wspólnie weekend. Już od wejścia w oczy rzucał się przepiękny placek stojący na honorowym miejscy przy kontuarze. "Dla mnie jeden kawałek poproszę" - zakrzyknąłem zanim ktokolwiek złożył jakiekolwiek zamówienie. Potem takich zamówień było jeszcze kilka. Nikt nie żałował tej decyzji bo jedno jest wiadome - że tak dobrych domowych ciast nie podają nigdzie indziej.
Przepis od szefowej zdobyty więc mogę się nim szybko podzielić...

sobota, 6 października 2012

Spotkałem w lesie jesień...

... i było to piękne spotkanie. Przyjemne, kolorowe i ciepłe.


O tej porze roku Rudawski Park Krajobrazowy zachwyca swoim pięknem. Kolory drzew zmieniają się niemalże codziennie zmieniając codzienny spacer w niekończącą się przeprawę przez bajkowy świat kolorowych drzew pomiędzy którymi spotkać można uśmiechniętą Jesień.


Jesień jeszcze nie powiedziała kwiatom, że lato zniknęło - zostawiło je bez pożegnania. Kwitną w najlepsze chwytając każdy promień słońca, nie zastanawiają się dlaczego dzień taki krótki i nie myślą o tym, że coraz chłodniej - kwitną niewzruszone bo przecież jeszcze czas, wybłagają Jesień o jeszcze chwilę sam na sam ze słońcem.


Taka to już ta nasza Jesień - wydzieramy od niej ostatnie dni pięknej pogody łapczywie tęskniąc w duchu za latem, które po cichutku spakowało się i bez słowa odeszło. Zostawiając nas pod rządami kapryśnej pani Jesieni. Jednego dnia psuje pogodę zasłaniając świat kotarą mgły i deszczu by następnego dnia ofiarować nam grzyby - skarby lasu.


Spotkałem dziś tę kapryśną królową. Nie było to złe spotkanie - raczej ciepłe i wesołe. Pokazała mi na jak wiele kolorów można pomalować drzewa i jak piękną muzykę tworzy jesienny wiatr rzucając liście pod nogi układając je w szeleszczący dywan. Pooglądaliśmy wspólnie jej małe Rudawskie królestwo. Zachwycony obrazami, dźwiękami, wyciszony, przestałem tęsknić za latem i uspokojony wróciłem do domu.


Już trzecia jesień park nasz wyzłaca, kasztany lecą z drzew trzeci raz...

Jedna z najbardziej nastrojowych piosenek, gdzie piękna i złota jesień jest nie tłem, ale bohaterką pierwszego planu...

Zarówno jesień, jak i piosenkę uwielbiam za nastrój, klimat i przenikające szepty ...




A Wam jakie nuty sprawiają największą radość jesienią?

piątek, 5 października 2012

Orzotto z szynką czyli swojski pęczak z jeszcze bardziej swojską szynką...

Wiele ostatnio czytałem o tzw. Comfort Food - na wielu blogach i w czasopismach niemalże wszyscy dzielą się swoimi przepisami na potrawy, które nastrajają pozytywnie kiedy jesień nie jest tak piękna jakbyśmy sobie tego życzyli. Każdy z nas ma taki smak, który wycisza i pozwala przetrwać wietrzne i chłodne wieczory.




czwartek, 4 października 2012

O ricciutelle z karkówką w pomidorach i o tym jak uwielbiam dostawać prezenty...

Na wstępie: ricciutelle to nic innego jak nasze polskie, swojskie, lubiane łazanki.
Dlaczego więc ricciutelle a nie łazanki zapytacie? Otóż chciałem pokazać, że nie tylko my mamy ładne nazwy dla naszych potraw - Włosi jak widać też się starają i może kiedyś swojskie łazanki zamienimy na włoskie ricciutelle...
Żartowałem! Z całym uwielbieniem dla kuchni włoskiej, ale łazanki to łazanki i już!



środa, 3 października 2012

Placuszki ryżowe z szynką parmeńską i drugie podejście.....

Wiedzieliście, że nawet tak banalną potrawę jak placki ryżowe można najzwyczajniej w świecie zepsuć?
Ja też nie a jednak...

Jakiś czas temu postanowiłem przygotować sobie kilka na drugie śniadanie: bo takie ładne, kolorowe, smaczne i można się podzielić i w ogóle...
Wydawało mi się (to będzie najodpowiedniejszy zwrot - wydawało mi się!), że wszystko zrobiłem jak się należy: ryż wymieszałem ze szczypiorkiem i koperkiem, dodałem sól i pieprz, kilka innych dodatków i zadowolony z siebie przystąpiłem do smażenia.