wtorek, 26 marca 2013

Dziękuję !


Tak, to najlepsze miejsce by Wam podziękować!
Dziękuję, że jesteście, że dzięki Wam przepisy z bloga zwiedzają świat i że mogę gościć w Waszych kuchniach.
Dziękuję, że mnie zapraszacie do gotowania i że w gronie rodzinnym dzielicie się owocem Naszej wspólnej pracy. 
Dziękuję również za to że nasze Facebook'owe grono stale się powiększa ...
Dziękuję !!!

Polub mnie na Facebooku.






poniedziałek, 25 marca 2013

... bo są takie smaki...

które zostają z nami na zawsze...




"A te­raz zam­knij oczy i przy­pom­nij so­bie swo­je dzieciństwo. 
Przy­pom­nij so­bie wszys­tkie bez­tros­kie chwi­le, w których biegałeś bo­so po tra­wie, śmiejąc się we­soło. 
Przy­pom­nij so­bie te za­bawy w kałużach po deszczu, ro­bienie ba­beczek w pias­kowni­cy, śmianie z się z do­rosłych, którzy wy­dawa­li się być tak dziw­ni. 
Przy­pomi­naj so­bie o tych chwi­lach codzien­nie, by w swoich codzien­nych obo­wiązkach i trud­nych spra­wach do załat­wienia, cho­ciaż raz się uśmie­chnąć, dzięki burzy wspom­nień."

(znalezione w sieci, Feme_)

piątek, 22 marca 2013

Wielkanocna babka cytrynowa

Przepis, który w mojej rodzinie jest od kilkudziesięciu lat. 
Babkę tę w okresie świąt Wielkiej Nocy piekła moja babcia i moja mama.
 A teraz piekę ją ja i dzielę się przepisem z Wami.

Smacznego!



wtorek, 19 marca 2013

Pomidorowa z suszonych pomidorów

Lubię zimę - na prawdę. Lubię kiedy białe płaty pokrywają świat przykrywając wszystko pokrywą z lekkiego puchu. Lubię to! Ale w grudniu na Boga! Marzec to nie pora na zimę! Marzec to miesiąc kiedy pragnę wiosny, ciepła, słońca! Dlatego kiedy coś idzie nie tak w pogodzie, zima nie odpuszcza a wiosny wciąż nie widać przygotowuję rozgrzewająca i pachnącą latem pomidorową z suszonych pomidorów. 



środa, 13 marca 2013

Prosty i szybki Razowiec bez zagniatania

Chleba piekę dużo, kupuję bardzo sporadycznie. Jednak przepisy takie jak ten zawsze cieszą moje serce. Chodzi o to, że nie zawsze mam ochotę zagniatać, czekać i znów zagniatać i czekać... A ochotę na chleb mam zawsze - szczególnie na ten z maki żytniej...


sobota, 2 marca 2013

Pasztet z ciecierzycy

Nie jest tajemnicą, że śniadanie to dla mnie najważniejszy posiłek dnia. Nie jest też tajemnicą, że sposobu na idealne śniadanie wciąż poszukuję. Bez dobrego śniadania nie wychodzę w domu. Te kilka chwil o poranku spędzone na nieśpiesznym smakowaniu zapewniają mi energię na cały długi dzień.




piątek, 1 marca 2013

Pomarańczowa owsianka

Piątek, ósma rano...
Nieśpiesznie otwieram oczy i spoglądam przez okno - słońca nie ma, jest za to mgła, szarówka, byle jak. Przeciągam się. Szukam w myślach pomysłu na ucieczkę do miejsca gdzie słońca nie przykrywa gruba warstwa chmur. Spragniony ciepła przekopuję zakamarki pamięci mając nadzieję, że znajdę pomysł na śniadanie, które przeniesie mnie w miejsca jaśniejsze, bardziej kolorowe, wiosenne...

Spoglądam na lodówkę. Kartki przypięte do jej drzwi kolorowym magnesem z napisem "Dieta Dzień Piąty" sugerują na śniadanie kanapki z białym serkiem i szczypiorkiem, owsiankę i pomarańczę. To jest to! Tego potrzebuję - słodkich i lekko cierpkich pomarańczy. Wstawiam mleko i płatki owsiane, ścieram aromatyczną skórkę owocu, stawiam na gazie - w kuchni już pachnie latem, ciepłem, kolorami. Kroję delikatny miąższ i spijam sok z palców marząc o dniach kiedy słońce będzie codziennie, na zawołanie, na zawsze...