wtorek, 20 stycznia 2015

Sałatka z czerwonego ryżu

Jeśli zapytalibyście mnie o kolacje które można urychtować wcześniej by następnego dnia mieć gotowca to bez wahania wskazałbym na propozycję poniżej. Na pewno i Wam zdarza się niechęć do granic wszelkiej możliwości i leń którego nie przegoni żadne przekonywanie że "przydałoby się coś na tę kolację przyszykować." Ale z tą sałatką nie ma takiego problemu. Wręcz należy zrobić ją dzień wcześniej i tylko czekać aż ogarnie nas słodkie i błogie lenistwo. A wtedy już tylko hopsa do lodówki a tam zdrowa, pyszna i sycąca sałatka z czerwonego ryżu. Jeśli go nie macie, nie łamcie się. Użyjcie brązowego - będzie równie pysznie :D




wtorek, 6 stycznia 2015

Pasztet z selera

Ciężko jest przekonać mięsożerców by sięgnęli po cokolwiek co z już samej nazwy jest wegetariańskie czy "niedajboszszeee" wegańskie. Zatem przygotowując pasztet z selera wiedziałem, że przygotowuję go głównie dla siebie. 
Okazją do przygotowania wspomnianego już wynalazku była książka Marty Dymek "Jadłonomia" znaleziona pod choinką. Mikołaj wie co lubię i wie, że ostatnio dużo eksperymentuję z kuchnią wegańską - a że grzeczny byłem niesłychanie postanowił sprawić mi radość wielką tą właśnie książką. 
Najlepszą rekomendacją dla tego przepisu niech będzie fakt, że mój tato, który nigdy nie był i nie będzie wegetarianinem domaga się tego pasztetu za każdym razem kiedy tylko ostatnia porcja znika z lodówki.




piątek, 2 stycznia 2015

cytrynowa pasta z awokado

Kiedyś awokado omijałem szerokim łukiem. Nie bardzo wiedziałem jak smakuje, co z niego zrobić i czy to w ogóle dobre? Na szczęście odważyłem się i po dziś dzień jest to jeden z moich ulubionych owoców (zaraz po jabłkach i malinach).
Jako że w sieci przepisów z użyciem awokado wiele, co chwilę próbuję nowych jego odsłon ale dziś chciałem podać przepis od którego zaczęła się moja przygoda z tym mega-zdrowym owocem. 
Blog Kingi Paruzel jest mi bliski od kiedy poznałem jej osobę w pewnym programie telewizyjnym. Zdobyła moje serce nie tylko swoją charyzmą ale przede wszystkim zdrowymi i smacznymi przepisami. Zatem i Wam polecam to cytrynowe cudo, którego bohaterem jest egzotyczne awokado. Wierzę, że skoro na moim stole gości coraz częściej to i u Was pojawi się nie raz!