niedziela, 17 lutego 2013

Selerowa z lubczykiem

Nie ma co ukrywać...
Idzie wiosna a za nią lato! Trzeba ogarnąć siebie i swoje kilogramy (czyt. odchudzić i siebie, i bloga)...
Inaczej się nie da! 
Nie oznacza to, że słodkości już nie pojawią się na blogu - wprost przeciwnie, nadal tu będą!
Bo wszystko wszystkim, ale słodkiego nie oddam. I już...





Zupy zawsze lubiłem i od zawsze uważałem je za idealny sposób na zrzucenie kilku kilogramów. Pyszne i sycące, skarbnica składników mineralnych i odżywczych w ogóle...
Polecam selerową z ziołami: lubczykiem i pietruszką. To idealne danie nie tylko dla tych "zrzucających"...





SELEROWA Z LUBCZYKIEM

duża bulwa selera
dwa większe ziemniaki
kilka listków lubczyku
kilka ziaren kolorowego pieprzu
kilka gałązek pietruszki
około litra bulionu (użyłem warzywnego)
2-3 łyżki jogurtu naturalnego
sól i pieprz do smaku

Seler i ziemniaki obieramy, zalewamy bulionem, wrzucamy zioła i pieprz w ziarenkach i gotujemy około dwudziestu minut. Miksujemy na gładki krem (jeśli jest za gęste możemy dodać kilka łyżek wody. Doprawiamy solą , zaprawiamy jogurtem i podajemy.

Smacznego!

7 komentarzy:

  1. jeszcze nie robiłam selerowej zupy, bardzo dobry pomysł :) seler jest warzywem trochę przeze mnie niedocenianym, więc chętnie go zastosuje w takiej formie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie wiem czy bardziej lubię ciastka czy zupy. ale chyba jednak zupy:-))

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja dawno zupy nie jadłam. I coś bym takiego sobie zjadła o :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny pomysł, jakoś wcześniej nie pomyślałam o takim połączeniu, bardzo lubię zupę serową i na pewno urozmaicę ją o Twój pomysł:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Idealnie kremowa! ja się teraz żywię głównie takimi gęstymi pysznościami. tylko póki co stawiam na rozgrzewające przyprawy korzenne. Jak trochę się ociepli i zupa już nie będzie desperackim sposobem na walkę z dreszczami, to spróbuję lubczykowej:)

    OdpowiedzUsuń
  6. pyszniutka i taka delikatnie aksamitna-dzis mam na obiadek

    OdpowiedzUsuń
  7. ale wygląda apetycznie, trzeba będzie spróbować taki kremik zrobić. dzięki

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)