niedziela, 11 września 2016

Jaglanka z chia i gruszką

Są takie dni kiedy nie spieszę się ze śniadaniem. Lubię wtedy postać przy kuchence, napawać się aromatami, mieszać powoli popijając kawę. Planuję wtedy na spokojnie cały dzień. A że zajęć mi nie brakuje śniadanie musi stanowić solidną podstawę i musi dać mi energię na na prawdę długi dzień.

Moja fascynacja kaszą jaglaną nie słabnie i kiedy tylko mogę przemycam ją do każdego posiłku. Wersje wytrawne i słodkie jaglanki mam już wypróbowane na wiele sposobów ale latem kiedy bogactwo owoców jest tak wielkie z chęcią po nie sięgam i włączam do niemalże każdego śniadania.


poniedziałek, 5 września 2016

Jogurtowa pomidorowa

Sezon na pomidory zbliża się ku końcowi więc to ostatnia chwila by jeszcze się nimi nacieszyć nim zatęsknimy za ich soczystym miąższem i słodko-kwaśnym smakiem. Zanim zrobi się szaro i smutno sięgnijmy po ich słoneczny smak i zafundujmy sobie lato na obiad. Ta zupa sprawi że zapragniecie robić ją każdego dnia. 
Zapewniam że lepszej nie jedliście.


sobota, 3 września 2016

Orzechowa szarlotka

Nie jest tajemnicą że moim ulubionym deserem jest jabłecznik. Więc kiedy lato powoli ustępuje miejsca jesieni, kiedy do głosu dochodzi wrzesień, najlepiej przyrządzić ciasto z jabłkami. Pachnące latem ale z jesienną nutą cynamonu i orzechów. 
Nie, w żadnym wypadku nie przeganiam lata! Powoli jednak oswajam się z myślą że jesień już puka do drzwi i wkrótce trzeba będzie pożegnać długie słoneczne dni. Ale jeszcze nie pora na to! Jeszcze mamy czas!
Ale póki co - szarlotka!


czwartek, 25 sierpnia 2016

Klasyczne Leczo

Leczo to wywodząca się z kuchni węgierskiej potrawa na bazie papryki i pomidorów. Wzbogacone smakiem smażonej cebuli i kiełbasy sprawia że jest ono idealnym dodatkiem do mięsa ale też świetnie sprawdzi się jako samodzielne danie. 

Poniżej podaję wam najbardziej klasyczny, najprostszy i najszybszy sposób na leczo ale jeśli chcecie zaszaleć to nie ma problemu. Dodajcie cukinię, bakłażana, różnokolorowe papryki dla wzbogacenia koloru a dla podbicia mięsnego smaku świetnie sprawdzi dodanie wędzonego boczku. Opcji jest wiele - przepis poniżej to tylko baza! 
Reszta zależy od Was!



środa, 17 sierpnia 2016

Zapiekane risotto z dynią

Są takie dni kiedy dopada Cię ochota na coś wykwintnego ale nie masz czasy bądź chęci by stać przy kuchence i mieszać, siekać... Idealnym rozwiązaniem na takie chwile są dania z piekarnika - wszystko wrzucamy do jednego gara, ustawiamy temperaturę i czekamy. 

Z dynią zaprzyjaźniłem się już wiele lat temu i kiedy tylko pojawia się na targu od razu po nią sięgam. Nie potrafię oprzeć się jej słodkiemu miąższowi. Uwielbiam odkrywać ją wciąż na nowo bo jej możliwości są nieograniczone. Praktycznie nie ma dania w którym dynia nie sprawdziłaby się idealnie. Tym razem pojawiła się w risotcie ale w nieco zmodyfikowanej wersji. W wersji dla leniwych - nie chce Ci się stać przy kuchence i dolewać, mieszać, dolewać, mieszać? Wrzuć risotto do piekarnika a zapewniam że efekt Cię zaskoczy. Zapiekane risotto z dynią idealnie sprawdzi się jako samodzielne danie na romantyczną kolację ale świetne też będzie jako dodatek do grillowanego kurczaka na obiad.

Nie czekajcie - sezon na dynię uważam za rozpoczęty!



środa, 16 marca 2016

Hummus Jaglany


Przepisów na hummus jest mniej więcej tyle ile blogów kulinarnych. I mniej więcej tyle też ich wypróbowałem. Zaopatrywałem się w przeróżne składniki, bawiłem się różnymi technikami, ucierałem bardziej lub mniej, doprawiałem tym i tamtym... A i tak urzekł mnie ten jedyny!

Uwielbiam hummus. Kilka ulubionych surowych warzyw, kromka chleba, oliwa i śniadanie lub kolacja gotowa. Nie ma się co spierać a już tym bardziej opierać. Jeśli jeszcze nie próbowaliście to nic nie wiecie o śniadaniu idealnym. Nie wiem na co do tej pory czekaliście, hummusu po prostu trzeba spróbować!

Moja ulubiona wersja to ta z kaszą jaglaną. Zapewne dlatego, że sama kasza jaglana jest ostatnio moim ulubionym składnikiem dosłownie do wszystkiego. Więcej z nią przepisów już wkrótce ale ze spróbowaniem tego cuda nie czekajcie, do dzieła!



wtorek, 8 marca 2016

Curry z wołowiną, batatem i jarmużem


Wiem, że wielu z Was namówienie do przygotowywania obco brzmiącej potrawy nie będzie rzeczą łatwą ale zakładam też że curry (czyt. kary) obiło się o uszy wystarczającą ilość razy by w końcu zabrać się za jego przygotowanie. Ta dziwnie brzmiąca nazwa to nic innego jak gęsty, wyśmienity sos w którym można „zatopić” dosłownie wszystko na co przyjdzie Wam ochota. Można kombinować ze smakami i składnikami, z mięsem lub bez, możliwościom nie ma końca.


Ja uwielbiam curry zajadać w miseczce, z porcją dzikiego ryżu, w chłodne wietrzne dni. uwierzcie mi że nic nie rozgrzewa lepiej. Namówiłem Was? W takim razie do gotowania przystąp!




środa, 24 lutego 2016

Tom Kha Kai z krewetkami


Przepis na tę świetną zupę podsunęła mi Agnieszka, parę miesięcy temu w trakcie wyprawy na bożonarodzeniowy jarmark w Dreźnie. A że zima to kres kiedy szczególnie smakują mi wszelkiego rodzaju rozgrzewające zupy nie czekałem z wypróbowaniem przepisu. Dłużej jak widać zbierałem się za jego publikację a to dlatego, że nie mogłem się zdecydować czy pokazać Wam przepis z kurczakiem czy z krewetkami. Próbowałem więc tej zupy kilkakrotnie z różnymi dodatkami, dodawałem do zupy różne smaki, traktując przepis Agi jako bazę, podstawę. Metodą prób i błędów wyszła zupa którą bez problemu można nazywać naszą Tom Kha Kai. Dlaczego akurat tak?

Kiedyś zabierałem się za zupę o tej nazwie według przepisu Kurta Schellera. Jednak wtedy nie miałem odwagi zabrać się za, jak mi się wtedy wydawało, zbyt odważne orientalne smaki. Przepis powędrował więc do szuflady. Dopiero kiedy spróbowałem zupy Agnieszki nabrałem ochoty na wypróbowanie dania Kurta. I okazało się że obie zupy łączą te same smaki: rozgrzewające chilli złagodzone mleczkiem kokosowym, wyraźna limonka w towarzystwie kolendry kontrastująca ze słodyczą krewetek, słoność i odwaga sosu sojowego zestawiona z delikatnością bulionu. 

Zupa idealna na jesienne i zimowe wieczory. Ale ja wiem że z chęcią sięgnę po nią i latem bo smak kokosa kojarzy mi się z ciepłem i wakacjami. Zachęcam i Was do wykorzystania poniższego przepisu jednocześnie mając nadzieję że Agnieszka wybaczy mi śmiałe eksperymenty z jej przepisami.



wtorek, 19 stycznia 2016

Tost z jarmużem i pomidorami


Dzień Dobry!

Tak zwyczajnie i po prostu dzień dobry.

To pierwszy post na blogu w nowym roku więc na dobry początek będzie propozycja śniadaniowa. Coś lekkiego, energetycznego i jarmużowego - bo ostatnio mam dziką jazdę na to warzywo. Odkryłem je na nowo i nie mogę przestać dodawać go do wszystkiego. Do zup, sałatek, do chleba lub jako samodzielne danie. Szaleństwem jest jak to niepozorne warzywo pasuje do wszystkiego i jak wzbogaca każde danie nie tylko swoimi cudownymi właściwościami odżywczymi ale też smakiem.

Polecam Wam sięgnąć po jarmuż przy okazji zakupów na ulubionym straganie lub targu i próbować, próbować, próbować... Wszak nowy rok to nowe możliwości i nowe smaki do odkrycia :)



środa, 16 grudnia 2015

Pierniczki mocno Pomarańczowe


Kiedy nie ma już czasu by piec pierniczki które muszą długo mięknąć, lub kiedy nie mamy tyle cierpliwości by czekać aż zmiękną proponuje upiec pierniki które od razu po upieczeniu są mięciutkie i puchate. Robi się je niezwykle szybko a do tego niezwykle pachną pomarańczami.


Nie ma lepszego sposobu by zaskoczyć bliskich własnoręcznie upieczonymi piernikami, które choć nie wyglądają mega słitaśnie to nadrabiają bogatym korzennym smakiem połączonym z niesamowitym aromatem pomarańczy. 


środa, 2 grudnia 2015

Świąteczny chleb z suszoną śliwką i nutą piernika


Nie ma się co chować i udawać że nie widzicie wszystkich tych choinek i nie słyszycie wszędobylskich dzwoneczków. Czas przedświątecznych szaleństw (kulinarnych oczywiście) uważam za rozpoczęty i nie ma sensu bronić się przed jedynymi magicznymi chwilami w roku. Czas zacząć planować, szykować, piec i gotować, i nucić pod nosem nieśmiertelne „last krismas…” J

Skoro grudzień i skoro święta to nie może na naszym stole zabraknąć odświętnego bochenka świeżego i aromatycznego chleba. Ten z przepisu poniżej pachnie niczym najcudowniejszy piernik i do tego zawiera magiczny składnik w postaci wędzonej śliwki, polskiej Suskiej Sechlońskiej.  Idealnie smakuje ze śledzikiem w piernikowo buraczkowym klimacie – sprawdziłem to z przyjaciółmi.

Zatem chleb wypróbujcie już dziś a świąteczny śledzik będzie wkrótce!


poniedziałek, 16 listopada 2015

Cannelloni z mielonym mięsem

Jesień rozgościła się już na dobre więc sezon na jesienny comfort-food rozpoczęty. Jest kilka przepisów, którymi chciałbym się z Wami podzielić i postaram się je tu powrzucać zanim choinki, gwiazdki i serniki opanują nie tylko mojego bloga. 

Jesienią uwielbiam wypełniać kuchnię zapachami, ciepłem ulubionych potraw. Jedną z nich jest cannelonni. Kocham pastę pod każdą postacią jednak to co czyni poniższy przepis tym magicznym i poprawiającym nastrój to powolne przygotowywanie nadzienia, sosu, nieśpieszne wypełnianie rurek. Te czynności uspokajają i pozwalają przywołać wspomnienia śródziemnomorskich wakacji. Poprawa humoru gwarantowana.




wtorek, 10 listopada 2015

Pierś gęsi zapiekana na brązowym ryżu

Gęsina na św. Marcina to tradycja stara i nadal kultywowana w wielu domach. U mnie różnie z tym bywało ale coraz częściej na naszym stole pojawia się nie tylko gęś ale i kaczka czy inne dzikie ptactwo. Przekonanie rodziny do tego rodzaju mięsa rośnie z roku na rok o czym świadczy prośba upieczenia gęsi 11 listopada właśnie. 

Moje ulubiona przepisy, jak już pewnie zauważyliście, to pochwała prostoty a celem jest spędzenie w kuchni minimum czasu i uzyskanie maksimum smaku. Tak więc udowodnię Wam, że niewielkim nakładem pracy można przygotować potrawę nie tylko zdrową ale przede wszystkim smaczną, idealną na świąteczny stół. 

Nie bójcie się gęsiny i spróbujcie tego smacznego mięsa. Choć kaloryczne to zawiera trzy razy więcej kwasów omega-3 i omega-6 niż mięso kurczaka. Ponadto zawiera sporo witaminy A, E oraz witamin z grupy B co czyni to mięso również mega zdrowym. Warto też nadmienić, że gęsi tłuszcz to ceniony afrodyzjak. Trzeba Was jeszcze namawiać?

Rozsmakujcie się w gęsinie jak moja rodzina a zapragniecie tego cudownego, tradycyjnego i smacznego mięsa w każde święta. Nie tylko te listopadowe!



sobota, 7 listopada 2015

Szybkie ciasto z jabłkami i owocami leśnymi



Już tak mam i nic na to nie poradzę ;)

Uwielbiam jabłka pod każdą postacią. Najbardziej pod tą słodką ale i wytrawną wersję zjadam bardzo często o czym jeszcze nie raz się przekonacie. A wracając do odsłony słodkiej jabłek (wszak zbliża się weekend i coś słodkiego do kawusi musi być!). Ciasto, które znajdziecie poniżej przygotowuje się niezwykle szybko. Składniki podstawowe zawsze w domu są więc z tym problemu nie ma. Jabłek nie brakuje i dostępne są w każdym osiedlowym, małym i większym sklepie. Co do owoców leśnych: u mnie sprawdziły się mrożone, ale jeśli macie takie z kompotu to po odsączeniu też będą dobre. A jeśli nie nie macie na stanie nic z tych rzeczy to upieczcie je z samymi jabłkami. Nie zapomnijcie tylko dodać cynamonu :)

Zapewniam że z tym ciastem popołudniowo-weekendowa kawusia będzie smakować wybornie. A że listopad postanowił przestać rozpieszczać nas słońcem tym bardziej nie powinniście zapomnieć o jabłeczniku z owocami leśnymi. 


środa, 4 listopada 2015

Strogonow według Jamiego Olivera

Są dni kiedy na przygotowanie obiadu zwyczajnie nie starcza nam czasu a niejednokrotnie i chęci. To wszystko wymówki! Świetny obiad można przygotować już w 15 minut o czym przekonał mnie Jamie Oliver swoim programem i książką „15 minut Jamiego”. Teraz ja postaram się przekonać Was do przygotowania obiadu w kwadrans!

Jamie podał swojego Strogonowa z ryżem basmati i szpinakiem, ja zaś z kaszą kuskus z pietruszką i szczyptą chilli. Wy możecie poszukać swoich smaków i spróbować tego smacznego gulaszu z ulubioną kaszą lub nawet z ziemniakami. Ale zapewniam że nawet z pajdą świeżego chleba będzie smakował wybornie!

Ja oczywiście nie byłbym sobą gdybym nie dodał czegoś od siebie tak więc dodałem paprykę bez której nie wyobrażam sobie gulaszu. Wzbogaciła ona smak potrawy ale też nadała mu dodatkowej chrupkości i koloru.

Tak więc szykujcie składniki, włączamy zegarki i czas start!

A jeśli chcecie podejrzeć jak Jamie szykuje swojego Strogonowa to klikamy tu: klik!



sobota, 31 października 2015

Gołąbki paprykowe

Przepis ten siedział mi w głowie od dawna. Zawsze jednak coś powodowało, że przygotowanie odkładałem na później. Nie mogłem też czekać w nieskończoność więc gdy pojawiła się okazja na kilka dni urlopu postanowiłem nadrobić wszelkie zaległości w tym i ten przepis.

Uwielbiam tradycyjne potrawy, ich smak i wspomnienia związane z ich przygotowywaniem w gronie rodzinnym. Jednak lubię też do takich receptur dodawać coś od siebie, coś zamienić, coś pokombinować tak by tradycyjne smaki przekształcić w moje własne.

Zachęcam do wypróbowania klasycznych gołąbków w nieco innej odsłonie. Innej bo wegetariańskiej. Brak tu mięsa ale jest za to cudowna i rozgrzewająca moc papryki i chilli, aromaty czosnku i ziół. Wyglądają jak te babcine ale smakują inaczej, mają swoją moc którą warto odkryć.

Polecam!


czwartek, 29 października 2015

Dyniowe Pankejki

Sezon na dynię w pełni i właśnie teraz jest najlepsza. Jest to też najodpowiedniejsza pora by zabrać się za przetwarzanie dyni i robienie zapasów na zimę. Przyda nam się do ciast, ciasteczek, chleba, makaronów, klusek, sosów i dosłownie do wszystkiego czego dusza zapragnie. Zachęcam do wypróbowania choć kilku dyniowych przepisów które w najbliższym czasie pojawią się na blogu. 
Dyniowe szaleństwo trwa i nie ma sensu się temu opierać.
Smacznego!



niedziela, 18 października 2015

Cytrynowe ciasto z migdałami i malinami

Kiedy tylko znalazłem ten przepis od razu wiedziałem, że następnym słodkim wypiekiem w domu będzie właśnie to ciasto. Powody były dwa: po pierwsze polecała go Dorota u której znalazłem ten przepis, autorka strony Moje Wypieki (przepis dostępny tu: klik). Po drugie przepis pochodzi z najnowszej  książki Nigelli Lawson na którą czekam z niecierpliwością. Tak więc sami widzicie, że nie mogłem nie upiec tego ciasta. A że smaczne było niezmiernie to nie mogłem odmówić sobie przyjemności namówienia Was byście i Wy spróbowali tego cuda. Polecam szczerze!


sobota, 23 maja 2015

Dynia, orzechy i kasza jaglana czyli szybki obiad

Sobota to taki dzień tygodnia, który jak już się zdarzy wolny to i tak jest zajęty. Trzeba przecież poodkurzać, posprzątać, nadrobić zaległości. W tygodniu brakuje czasu na zrobienie wszystkiego na raz! Nadrabiamy więc zapominając o czymś pysznym na obiad. 
Niepotrzebnie. Obiad może być szybki i smaczny jednocześnie. A jeszcze jak będzie zdrowy to już bonusik taki że mordka się cieszy i jakoś tak lżej na sercu się robi, sumienie się wycisza i ogólnie sobota przyjemniejsza się robi. I nawet bałagan nie drażni tak bardzo. 


środa, 20 maja 2015

Szybki chleb sodowy

Nie lubię pisać postów na szybko ale kiedy pisze się o chlebie szybkim i łatwym to i rozpisywanie się o nim jest jak najbardziej zbędne. Przepis prosty już z samej nazwy, kilka minut przygotowania i ciepły bochen na śniadanie gotowy. Najlepiej smakuje jeszcze gorący z konfiturą lub dżemem owocowym. Do tego szklanka mleka lub espresso. Polecam ten przepis bo nie napracujecie się zbytnio a radości wiele. I ten zapach w domu...



sobota, 16 maja 2015

Tartaletki z rabarbarem i serem pleśniowym

Post nieco spóźniony ale nie ma się co tłumaczyć brakiem czasu tylko od razu zabiorę się do rzeczy. "Kocioł" to magazyn blogerów dolnośląskich, w którym znajdziecie nie tylko mnóstwo przepisów z wykorzystaniem lokalnych i sezonowych produktów (bohaterami najnowszego numeru są rabarbar i groszek). "Kocioł" to recenzje smacznych miejsc, które warto na Dolnym Śląsku odwiedzić jak również tradycyjna kuchnia dolnośląska i receptury nieco zapomniane a wciąż smaczne. "Kocioł" to również fantastyczna grupa aktywnych i pochłoniętych gotowaniem ludzi, których łączy wspólna pasja zwana blogowaniem. I wreszcie "Kocioł" to magazyn dla wszystkich, którzy tak jak my, mają apetyt na więcej i więcej...

Zapraszam do lektury najnowszego numeru:

(kliknij w okładkę by przejść do lektury magazynu)




wtorek, 3 lutego 2015

Zielona Pasta Śniadaniowa

To, że śniadania uwielbiam, celebruję i nie pomijam to już zapewne wiecie. Nie wyobrażam sobie początku dnia bez ciepłego kubka zbożowej kawy, owsianki z pomarańczą i cynamonem czy kromki chrupiącego razowca na zakwasie... Mógłbym ględzić jak inni, że pomijanie śniadań jest niezdrowe, że coś tam i jeszcze coś innego. Tylko po co? Szkoda czasu na gadanie - lepiej w tym czasie zjeść porządne śniadanie !!




wtorek, 20 stycznia 2015

Sałatka z czerwonego ryżu

Jeśli zapytalibyście mnie o kolacje które można urychtować wcześniej by następnego dnia mieć gotowca to bez wahania wskazałbym na propozycję poniżej. Na pewno i Wam zdarza się niechęć do granic wszelkiej możliwości i leń którego nie przegoni żadne przekonywanie że "przydałoby się coś na tę kolację przyszykować." Ale z tą sałatką nie ma takiego problemu. Wręcz należy zrobić ją dzień wcześniej i tylko czekać aż ogarnie nas słodkie i błogie lenistwo. A wtedy już tylko hopsa do lodówki a tam zdrowa, pyszna i sycąca sałatka z czerwonego ryżu. Jeśli go nie macie, nie łamcie się. Użyjcie brązowego - będzie równie pysznie :D




wtorek, 6 stycznia 2015

Pasztet z selera

Ciężko jest przekonać mięsożerców by sięgnęli po cokolwiek co z już samej nazwy jest wegetariańskie czy "niedajboszszeee" wegańskie. Zatem przygotowując pasztet z selera wiedziałem, że przygotowuję go głównie dla siebie. 
Okazją do przygotowania wspomnianego już wynalazku była książka Marty Dymek "Jadłonomia" znaleziona pod choinką. Mikołaj wie co lubię i wie, że ostatnio dużo eksperymentuję z kuchnią wegańską - a że grzeczny byłem niesłychanie postanowił sprawić mi radość wielką tą właśnie książką. 
Najlepszą rekomendacją dla tego przepisu niech będzie fakt, że mój tato, który nigdy nie był i nie będzie wegetarianinem domaga się tego pasztetu za każdym razem kiedy tylko ostatnia porcja znika z lodówki.




piątek, 2 stycznia 2015

cytrynowa pasta z awokado

Kiedyś awokado omijałem szerokim łukiem. Nie bardzo wiedziałem jak smakuje, co z niego zrobić i czy to w ogóle dobre? Na szczęście odważyłem się i po dziś dzień jest to jeden z moich ulubionych owoców (zaraz po jabłkach i malinach).
Jako że w sieci przepisów z użyciem awokado wiele, co chwilę próbuję nowych jego odsłon ale dziś chciałem podać przepis od którego zaczęła się moja przygoda z tym mega-zdrowym owocem. 
Blog Kingi Paruzel jest mi bliski od kiedy poznałem jej osobę w pewnym programie telewizyjnym. Zdobyła moje serce nie tylko swoją charyzmą ale przede wszystkim zdrowymi i smacznymi przepisami. Zatem i Wam polecam to cytrynowe cudo, którego bohaterem jest egzotyczne awokado. Wierzę, że skoro na moim stole gości coraz częściej to i u Was pojawi się nie raz!



poniedziałek, 1 grudnia 2014

Pomaranczowe Ciasteczka Maslane

Nie ma chyba lepszego momentu by zacząć świąteczne szaleństwo, jak początek grudnia. Miasta wystrojone w choinki, wszechobecne dzwoneczki i gwiazdki. Tylko śniegu brak.
Ale co tam śnieg kiedy można upiec pomarańczowe ciasteczka maślane :)


niedziela, 9 listopada 2014

Jaglane kaszotto z dynią, serem pleśniowym i oliwą truflową

Trzecia Zero Jeden.
Nie, nie piętnasta a trzecia właśnie. W nocy. A ja zamiast spać czytam artykuł za artykułem w pewnym piśmie dla pań i zazdraszczam wszystkim paniom redaktorkom tematów. Wszystkie takie ciekawe i ciekawie opisane. A u mnie zastój jakiś. Oczy pieką, znużenie i zmęczenie, a poza chęcią napisania czegoś ciekawego nie ma nic. I do tego jeszcze ta trzecia zero jeden. Choć teraz to już „zero cztery”.
Wrodzony optymizm podpowiada by zamiast użalania na brak tematu spojrzeć na wszystko z drugiej, lepszej strony. Po co wybitny temat skoro mam dobry przepis i równie dobre zdjęcia (to też podpowiada ów optymizm).
Herbata smakuje już jakoś zimno, oko zaczyna się zamykać, streszczam się więc…
Przepis, który chcę Wam polecić to wynik mojego zauroczenia kaszą jaglaną. Żal trochę, że oswoiłem się z nią tak późno, ale jak mawiają lepiej późno niż wcale. Przecież mogłem nie próbować jej wcale. Ale oprócz optymizmu „wrodziła” mi się również ciekawość. I tak jaglana rozgościła się w kuchni na dobre. A z niej już krótka droga tu, na bloga.
Ja kładę się spać (trzecia zero osiem) a Wam na rozbudzenie zostawiam mix ciekawych smaków z oswojoną jaglaną na pierwszym planie.


piątek, 26 września 2014

Fasolowe Smarowidło z jabłkiem i wędzoną śliwką

Jakiś czas temu wspominałem wam o mojej nowej kanapkowej miłości czyli o wegetariańskim smalcu. Pamiętacie? (klik)
No więc od tego czasu robiłem go wielokrotnie a puszka z fasolą zagościła w mojej spiżarni na dobre. Próbowałem wersji z jabłkiem jak i wersji z suszoną śliwką (oczywiście oba wg pomysłu Marty z Jadłonimii), dodawałem różne dodatki takie jak koperek lub tymianek. Wszystkie były zaskakujące, ale dopiero gdy zacząłem poszczególne wersje mieszać ze sobą efekt był po prostu zajebiaszczy! Jeszcze pełniejszy smak i śniadania znów stały się zaskakujące i zachęcające.




wtorek, 26 sierpnia 2014

Chutney z cukinii i jabłek

Choć w powietrzu czuć zbliżająca się jesień to z latem jeszcze się nie żegnam. Mam nadzieję, ba! ja mam pewność, że słońce jeszcze nas zaskoczy i pozwoli nacieszyć się swoim ciepłem.
A zanim jesień, rozgrzewające zupy i gulasze, coś pachnącego latem, słońcem i owocami.



wtorek, 19 sierpnia 2014

chrupka kanapka

Nie trzeba mi wiele do szczęścia. 
Czasem dla poprawy nastroju sięgam po kawałek czekolady (czasem po dwa, ewentualnie siedem), a czasem wystarczy mi lampka wina czy dobry drink (mojito my love)!
Zawsze jednak są to smaki proste, szybkie w przygotowaniu, nieskomplikowane. 
Historia mojego podwieczorkowego kanapkowania na działce zaczęła się w zeszłym roku bo to właśnie ponad rok temu stałem się właścicielem małego kawałka ziemi i nie było wyjścia - jesli podwieczorek to na świżym powietrzu bo na powietrzu przecież smakuje lepiej.


czwartek, 24 lipca 2014

Cóż tam czytacie?

Jeśli szukacie książki idealnej na upalne lato, na wieczorny relaks przy lampce wina, na wolną chwilę spędzaną w podróży a jednocześnie cały czas gonią za Wami smaki i aromaty, to ta książka jest dla WAS!
Polecam ;)



poniedziałek, 30 czerwca 2014

Melon Lassi

Dawno mnie nie było!
Nie będę pisał o wszystkim co wydarzyło się w tak zwanym międzyczasie bo nie o tym ten blog. To miejsce gdzie rządzą smaki i aromaty - o jedzeniu jest ten blog. Więc do rzeczy...
Nie było mnie ale to nie znaczy, że nie gotowałem. Powiem nawet, że gotowałem więcej, rzecz w tym że nie zawsze łapałem za aparat. 
Na początek napój idealny na lato. Soczysty, orzeźwiający melon w połączeniu z jogurtem i kruszonym lodem - wprost wymarzony na upalne dni!


środa, 19 lutego 2014

Pierś gęsi z karmelizowaną gruszką

Tak wiele przepisów czeka w głowie na realizację... Tak wiele ich zapisanych na skrawkach papieru, w kalendarzu, w komórce mam nawet osobny folder do notowania przepisów obijających się po zakamarkach duszy. Słodkie, słone, kwaśne i wytrawne - smaki mieszają się czekając niecierpliwie w kolejce. Na pierwszy rzut jednak poszła gęś - lekka i wytrawna ze słodką gruszką.
Przepis idealny na rodzinny obiad.

wtorek, 28 stycznia 2014

Kotlety z chrzanu i rzepy

Gdybym miał wymienić smaki, które kojarzą mi się z zimą zacząłbym od rozgrzewającego chrzanu. Ulubioną pastą śniadaniową w tym okresie jest serek twarogowy z chrzanem z najróżniejszymi dodatkami. Na obiad serwuję zupę chrzanową lub ćwikłę z chrzanem i sztuką mięsa. Na kolację raczę się sałatką z brokuła i jajka w sosie chrzanowym. 
Chrzan króluje zimą na moim stole dlatego nie przestaje z nim eksperymentować. Tak powstały kotlety z chrzanu, rzepy i ryżu. Szybkie, smaczne i najlepsze...


poniedziałek, 20 stycznia 2014

Rogaliki solanki

Ezoteryczne spotkanie przy piekarniku odbyło się w sobotę, jednak z przyczyn technicznych (złośliwość rzeczy martwych) dopiero dziś mogę pochwalić się rogalikami, które wspólnie upiekliśmy. Wspólnie, bo uzbierała się nas całkiem pokaźna grupka.


środa, 8 stycznia 2014

Sałatka z pieczonego buraka, mandarynki i sera gorgonzola

Sałatki to świetna propozycja na poświąteczne i posylwestrowe obietnice o tym, że za odchudzanie wezmę się po świętach, po nowym roku, od poniedziałku... Szybkie i smaczne są idealnym rozwiązaniem na kolację, sycą i nie powodują niechcianego przyrostu w okolicach talii i bioder, jednym słowem idealne...



sobota, 28 grudnia 2013

Kulebiak - szybki, idealny...

Wykonany dwukrotnie (że niby na próbę) przed świętami. Na stole wigilijnym również się pojawił...
I zachwycił nie tylko mnie ale i całą rodzinę.
Zgodnie stwierdziliśmy, że w przyszłym roku również się pojawi ale przyrządzimy go dzień wcześniej, bo lepiej smakuje na zimno.


czwartek, 19 grudnia 2013

Pierniczki Brukowce

W tym roku miałem przygotowanych kilka przepisów na pierniczki do wypróbowania. Poza moimi ulubionymi Papparkakorami, które co roku zawieszam na choince, chciałem jeszcze czegoś wyjątkowego. Kiedy spróbowałem brukowców znalezionych na stronie mojewypieki.com wiedziałem, że to właśnie tymi pierniczkami częstować będę wszystkich świątecznych gości. 
Spróbujcie i Wy - nie pożałujecie...



wtorek, 17 grudnia 2013

Ekspresowe Ciasteczka Makowe

Dziś będzie coś dla zapracowanych, leniwych i tych, którym z różnych powodów się nie chce.
Ekspresowe ciasteczka makowe idealne nawet dla tych, którym się chce!
Wystarczy kilka składników, odrobina czasu i everybody happy!
Wesołych Świąt kochani!


czwartek, 12 grudnia 2013

Świąteczny Śledzik

To już niecałe dwa tygodnie więc najwyższa pora nastawić śledzika. Tak, tak... Nie samym piernikiem człowiek żyje - rybkę też od czasu do czasu by na ząb wrzucił. W moim przypadku czas grudniowych świąt całkowicie należy do śledzika - karpia jadam mało, nie dlatego że nie lubię a bardziej dlatego, że wolę śledzika, ot co!
Polecam Wam poniższą wersję po pierwsze dlatego, że sprawdzona i wypróbowana już razy kilka. Po drugie bo najzwyczajniej na świecie jest najlepsza z tych jakie zdarzyło mi się jadać.



wtorek, 10 grudnia 2013

Korzenny krem spekuloos

W tym roku zima mnie nie rozpieszcza. Podczas gdy inni cieszą się, że nie muszą walczyć z zaspami, oblodzonymi chodnikami i z samochodami, które nie chcą odpalić, ja szukam zimy, śniegu i przedświątecznej magii. 
Ratunkiem podczas przedświątecznej bieganiny jest korzenny krem spekuloos. Znaleziony jakiś czas temu na blogu Everyday Flavours wprowadza w nastrój świąt i daje poczucie, że "coraz bliżej święta, coraz bliżej święta..."


czwartek, 28 listopada 2013

Truflowy torcik z gruszką na piernikowym spodzie

Nie uciekam, nie chowam się, nie udaję, że święta mnie nie obchodzą i nie twierdzę, że koniec listopada to stanowczo za wcześnie na próbowanie świątecznych przepisów. Jestem jednych z tych, którzy na święta czekają cały rok. Już latem potrafię tęsknić za smakiem piernika i makowca. Cieszą mnie kolorowe lampki pojawiające się z początkiem grudnia i dzwoneczki szepczące "Coraz bliżej święta..."
Taki czas, taki nastrój! A ja nie uciekam, nie chowam się...


wtorek, 26 listopada 2013

Wegetariański smalec

Stało się! Spadł pierwszy i trochę już wyczekiwany śnieg! Czyli, że już czas pooglądać sobie serniki - na blogach i różnych stronach aż się od nich roi. Nic nie wprawia mnie w bardziej zimowo-świąteczny nastrój niż oglądanie czekoladowych, pomarańczowych, waniliowych, na kruchym spodzie i bez, z rodzynkami, orzechami i migdałami...
Ale póki co na oglądaniu się kończy! Sernik, jako że bogaty w nabiał, czytaj białko, zaliczam jako część dobrze skomponowanej i różnorodnej diety, ale nie samym ciastem człowiek żyje. Każda, nawet najbardziej ciastolubna istota dzień zacząć powinna od dobrego śniadania. I najlepszym takowym w okresie sernikowo-zimowym jest pasta z fasoli czy coś co wegetarianie nazywają smalcem. 
Nazwa to całkiem słuszna gdyż w tym zestawieniu fasola nie smakuje jak fasola a bardziej jak coś smalcopodobnego i idealnie komponuje się z kiszonym ogórkiem. Plus, zamiast cholesterolu dużo białka i trochę czegoś zdrowego. Nieważne czego, grunt, że zdrowego!
Polecam!



niedziela, 24 listopada 2013

Puszyste bułeczki ziemniaczane

Mój zachwyt nad ziemniakiem trwa w najlepsze. Nie dość, że sprawdza się idealnie jako samodzielne danie, to okazuje się, że potrafi też współgrać z pieczywem. Przepis znalazłem w Pracowni Wypieków - miejscu, do którego zaglądam ilekroć mam ochotę upiec coś chlebowego a brakuje mi konkretnego kopa i inspiracji. 
Bułeczki są idealne. Mega puszyste i lekko wilgotne zarazem, delikatna konsystencja miąższu sprawia, że nie mam ochoty przestać sięgając po kolejną i jeszcze jedną!
Polecam - wypiek świetny na śniadanie i nie tylko!



środa, 20 listopada 2013

Zapiekanka ziemniaczana czyli Gratin wg. Julii

Kilka razy w moim dorosłym życiu ziemniak zaskoczył mnie niesamowicie. Pierwszy raz olśnienia doznałem przy frytkach belgijskich, potem były chipsy z batata, a ostatnio toskańskie frytki Nigelli. Bo niby zwykły ziemniak, ot taka sobie bulwa...
A jednak ta niepozorna bulwa objawiła mi się na nowo pod postacią gratin dauphinois. Na przepis trafiłem czytając "Francuskiego Szefa Kuchni" Julii Child. Słyszałem o nim wiele dobrego, wiele różnych wersji napotykałem na kilku blogach i zawsze się dziwiłem jak niepozorny ziemniak może zmienić swój smak. Ale kiedy Julia zachęca do pieczenia ziemniaków w plasterkach to nie można się zastanawiać.



niedziela, 17 listopada 2013

Piernikowe Shortbread

Niektórzy z rozpoczęciem sezonu świątecznego grzecznie czekają do pierwszych dni grudnia, ja nie czekam - bo nie chcę, nie muszę i już!
Mój okres świąteczny zaczynał się zawsze w połowie listopada (choć zawsze obiecywałem sobie, że tym razem wytrzymam do grudnia). Kto mnie zna, ten potwierdzi, że z pamięcią mam problemy i raczej rzadko pamiętam swoje obietnice (na szczęście wypadają z głowy tylko obietnice składane w pośpiechu samemu sobie).
Przepisem na piernikowe Shortbread rozpoczynam przedświąteczny szał. Nie znaczy to, że od teraz już tylko makowce i serniki, ale z czasem opanują one nie tylko moją kuchnię ale i całego bloga.
Inspiracją do tego przepisu był filmik znaleziony w internecie (klik), podrasowałem go lekko by bardziej pachniał i smakował świętami.



czwartek, 14 listopada 2013

... ale zanim święta ...

... i zanim wszystkie te bombki i dzwonki, zanim "Last Christmas aj gewju maj hart!", choinki, pierniki i makowce, zanim szał, kolędy i obłęd w sklepach, może wspólnie coś byśmy jeszcze przed świętami upiekli?
Tak zupełnie spontanicznie, coś prostego, smacznego, do niedzielnej popołudniowej kawki?
Proponuję kruche ciasteczka Shortbread (przepis poniżej w filmiku)...
Co Wy na to?
 

http://www.youtube.com/v/LOGsUXkqSBY?version=3&autohide=1&feature=share&showinfo=1&attribution_tag=iDBvQLbx9RZlmErL8bctGA&autoplay=1&autohide=1


zapraszam...

wtorek, 12 listopada 2013

Już czas... czyli domowa przyprawa korzenna!

To na prawdę ostatni dzwonek by nastawić ciasto na piernik staropolski. To ostatnia chwila na przygotowanie ciasta pod pierniczki. A już na pewno czas najwyższy na domową przyprawę piernikową. Na dzisiejszych sklepowych mieszankach można się naciąć: mało w nich przypraw, dużo mąki i cukru, często z dodatkiem wzmacniaczy i aromatów. Dlatego najlepsza domowa!
A kiedy już zaczniecie ugniatać w moździerzu aromatyczną mieszankę, tak jak ja poczujecie, że odwrotu nie ma, święta coraz bliżej!

 

czwartek, 7 listopada 2013

Chleb dyniowy

Dziś będzie krótko - ale nie dlatego, że mi się nie chce czy nie mam o czym pisać. Nie! Będzie krótko bo czasu dziś nie mam. Nie mam bom zajęty. A czymże ja tak zajęty? Ano mamy wojnę!
Tak, tak... Wojna trwa. Na razie wygrywam ale nie powiem nic więcej bo nie chcę zapeszyć. Ostatnim razem jak się pochwaliłem, żem schudł to wszystkie zgubione kilogramy wprowadziły się do mnie na nowo ściągając przy okazji swoje rodziny i znajomych w związku z czym teraz mam kilka(naście) wrogów więcej do zwalczenia. Więc sami widzicie, że jest co robić...
Jak tylko będę efekty się pochwalę ale najpierw muszę znaleźć jakąś dobrą wagę przemysłową bo moja łazienkowa się zbuntowała i zakrzyknęła "Error kur**, Error!"
Tak więc ja ruszam na poszukiwania odpowiednio skalibrowanej wagi a Wam podrzucam pyszności, które wszystkim uzależnionym od węglowodanów i dyni dostarczą odpowiednich doznań...



wtorek, 5 listopada 2013

Makaron w sosie z dyni i serka

Nie zawsze mam czas by przygotować coś konkretnego na obiad - z resztą sami wiecie jak jest. Bałagan do ogarnięcia, pies do wyprowadzenia, pranie do pralki i śmieci do wyniesienia (o których zapominam niemal tak często jak o umyciu patelni). Ale jest kilka niezawodnych sposobów na szybki i na prawdę smaczny obiad - bez zbędnego pośpiechu, pomiędzy spacerem z psem a wrzucaniem prania gotuję makaron, szykuję sos. Potem już tylko z górki, mieszam, doprawiam i gotowe!
Brak czasu nie może być wymówką - można zdrowo, można smacznie, można tak codziennie!



wtorek, 22 października 2013

Puree z Dyni

Wraz z jesienią zaczęła się pomarańczowa rewolucja w kuchni. Wertowaniu książek i magazynów nie było końca. Wybieranie przepisów i inspiracji trwało bardzo długo, ale znalezienie idealnych dyniowych smaków, wypieków i potraw okazało się całkiem przyjemnym zajęciem. Kilka z tych przepisów pojawi się wkrótce na blogu, jednak zaczniemy od przepisu podstawowego na puree z dyni. Od puree zaczyna się wiele przepisów i aby ułatwić sobie pracę zaczniemy od tegoż właśnie.