piątek, 30 grudnia 2016

Gęsie nóżki z grzybami i orkiszem

Świąteczna atmosfera trwa w najlepsze, wkrótce karnawał i kolejna okazja by na stole pojawił się odświętny obiad. A skoro okazja wyjątkowa to danie na stole powinno owej okazji dorównywać.
Dzisiejsza propozycja to gęsina które dla mnie zawsze była mięsem pojawiającym na szczególne okazje. Do niej suszone grzyby i aromatyczny orkisz zamiast ziemniaków czy kaszy. I choć danie jest dość czasochłonne to zapewniam - niewiele się przy nim napracujecie a zyskacie mięso kruche i soczyste. Polecam gorąco!


poniedziałek, 19 grudnia 2016

Świąteczny śledzik z buraczkami i czarnuszką

Nie ma świąt bez śledzika - i nie ma się co sprzeczać, dyskutować, po prostu tak jest i koniec. Śledzik być musi na świątecznym stole a jeżeli być musi to warto nadać mu wyjątkowy charakter. W tym roku stawiam na marynatę z octu jabłkowego w połączeniu z buraczkami i czarnuszką - połączenie bardzo nietypowe ale tak smaczne, że nie uwierzycie jak bardzo te smaki do siebie pasują, jak się uzupełniają i wzajemnie wzmacniają. 
Przepis jest luźną adaptacją przepisu Nigelli Lawson na marynowane buraczki z książki "Po prostu Nigella"


poniedziałek, 12 grudnia 2016

Kacze piersi z sałatką z buraka i ananasa

Świąteczne obiady to u mnie niezwykła okazja by podać kaczkę lub gęś. W tym roku również pojawią się na naszym rodzinnym, odświętnym stole. Ale nie byłbym sobą gdybym nie popróbował nowych smaków, nowych kombinacji. 
Tym razem kaczka a dokładniej kacze piersi. Mięso choć czerwone to przyrządzone odpowiednio zachwyca swoją delikatnością i kruchością a podane w towarzystwie słodkich warzyw i owoców tylko zyskuje na swoim niepowtarzalnym smaku. Wzbogacone wytrawną wędzoną śliwką będzie niezapomnianym daniem na rodzinnym obiedzie podczas tegorocznych świąt. 


niedziela, 4 grudnia 2016

Drożdżowe krokiety z kapustą

Coraz bliżej święta! 

Każdy kto mnie zna wie że grudzień to miesiąc na który czekam cały rok. Choinki, pierniki, jarmarki to jest to co sprawia że wszystko inne w grudniu schodzi na drugi plan. Planowanie świątecznego menu, wypróbowywanie coraz to nowych przepisów, ulepszanie tych już sprawdzonych - ach, przede mną jeszcze tyle wspaniałej pracy.
Dziś dzielę się z Wami przepisem na krokieciki drożdżowe które pojawiają się u mnie na imprezach świątecznych jako dodatek do tradycyjnego barszczyku. Czasem w formie przystawki, czasem jako danie główne ale zawsze robią furorę i wszystkim tym którym obiecywałem dać przepis niniejszym to czynię! Przepraszam że dopiero teraz ale i tak wyrobiłem się przed świętami!
Sekretem ich smaku jest kapusta przygotowywana w sposób jaki pewnie nigdy jej nie przygotowywaliście ale tak robiła ją moja babcia więc poprawianie czegokolwiek nie ma tu najmniejszego sensu. Lepszych krokiecików nie jedliście, zapewniam Was!


sobota, 29 października 2016

Ucierane ciasto jogurtowe

Uwielbiam ucierane ciasta z owocami. Szczególnie latem z sezonowymi owocami: porzeczkami, malinami czy wiśniami. Przypominają mi one o wakacjach na wsi bo moja babcia była mistrzynią tego typu wypieków. Przepis który prezentuję poniżej nie należy jednak do mojej babci a pochodzi z książki Doroty Świątkowskiej "Moje Wypieki. Całkiem nowe przepisy". Receptura może i nie babcina ale smak na pewno kojarzący się z latem na wsi i ze wspomnieniami udanych wakacji. 
Polecam ten przepis do wszystkich owoców, świeżych a nawet mrożonych, u mnie świetnie sprawdził się z porzeczkami zamrożonymi w pełni sezonu. 


piątek, 14 października 2016

Zupa z dyni z serem pleśniowym

Sezon na dynię zawsze zawsze zaczynam od rozgrzewającej zupy - gęstej, kremowej o wyraźnym smaku i zdecydowanym aromacie. Jesień to czas dyni. Jesień to czas zupy! Nie ma na co czekać -  miseczka parującej dyniowej to idealny sposób na chłodne, deszczowe wieczory. W takim wydaniu jeszcze dyni nie próbowaliście, polecam!



sobota, 8 października 2016

Konfitura malinowa z cytryną i imbirem

Jesień już dobrze daje nam się we znaki. Sezon na katar i przeziębienie rozpoczęty na dobre. Są jednak sposoby na to by radzić sobie z jesiennymi wirusami i wzmocnić nasze zdrowie na tyle by nie dać się zimnemu wiatrowi i mroźnym porankom. O wszystkich zaletach konfitury malinowej długo by mówić ale wystarczy wspomnieć że dzięki dodatkowi cytryny wzmocni a dzięki imbirowi rozgrzeje. Z tą konfiturą żadna zima nam nie straszna!


A jeśli myślicie że na zrobienie takiej konfitury jest za późno to muszę Wam powiedzieć że jesteście w błędzie. Co prawda na świeże maliny jest już trochę za późno ale te mrożone i tak będą lepsze od tych przemysłowo zamkniętych w słoikach. Wystarczy trochę się przyłożyć i znaleźć takie które pochodzą z polskich upraw. A pichcenie własnych konfitur to mega frajda o czym rozmawiałem dziś z Michałem Hamburgerem w Radiu Wrocław - mam nadzieję że nas słuchaliście? Po więcej przepisów klikamy tu: klik




niedziela, 11 września 2016

Jaglanka z chia i gruszką

Są takie dni kiedy nie spieszę się ze śniadaniem. Lubię wtedy postać przy kuchence, napawać się aromatami, mieszać powoli popijając kawę. Planuję wtedy na spokojnie cały dzień. A że zajęć mi nie brakuje śniadanie musi stanowić solidną podstawę i musi dać mi energię na na prawdę długi dzień.

Moja fascynacja kaszą jaglaną nie słabnie i kiedy tylko mogę przemycam ją do każdego posiłku. Wersje wytrawne i słodkie jaglanki mam już wypróbowane na wiele sposobów ale latem kiedy bogactwo owoców jest tak wielkie z chęcią po nie sięgam i włączam do niemalże każdego śniadania.


poniedziałek, 5 września 2016

Jogurtowa pomidorowa

Sezon na pomidory zbliża się ku końcowi więc to ostatnia chwila by jeszcze się nimi nacieszyć nim zatęsknimy za ich soczystym miąższem i słodko-kwaśnym smakiem. Zanim zrobi się szaro i smutno sięgnijmy po ich słoneczny smak i zafundujmy sobie lato na obiad. Ta zupa sprawi że zapragniecie robić ją każdego dnia. 
Zapewniam że lepszej nie jedliście.


sobota, 3 września 2016

Orzechowa szarlotka

Nie jest tajemnicą że moim ulubionym deserem jest jabłecznik. Więc kiedy lato powoli ustępuje miejsca jesieni, kiedy do głosu dochodzi wrzesień, najlepiej przyrządzić ciasto z jabłkami. Pachnące latem ale z jesienną nutą cynamonu i orzechów. 
Nie, w żadnym wypadku nie przeganiam lata! Powoli jednak oswajam się z myślą że jesień już puka do drzwi i wkrótce trzeba będzie pożegnać długie słoneczne dni. Ale jeszcze nie pora na to! Jeszcze mamy czas!
Ale póki co - szarlotka!


czwartek, 25 sierpnia 2016

Klasyczne Leczo

Leczo to wywodząca się z kuchni węgierskiej potrawa na bazie papryki i pomidorów. Wzbogacone smakiem smażonej cebuli i kiełbasy sprawia że jest ono idealnym dodatkiem do mięsa ale też świetnie sprawdzi się jako samodzielne danie. 

Poniżej podaję wam najbardziej klasyczny, najprostszy i najszybszy sposób na leczo ale jeśli chcecie zaszaleć to nie ma problemu. Dodajcie cukinię, bakłażana, różnokolorowe papryki dla wzbogacenia koloru a dla podbicia mięsnego smaku świetnie sprawdzi dodanie wędzonego boczku. Opcji jest wiele - przepis poniżej to tylko baza! 
Reszta zależy od Was!



środa, 17 sierpnia 2016

Zapiekane risotto z dynią

Są takie dni kiedy dopada Cię ochota na coś wykwintnego ale nie masz czasy bądź chęci by stać przy kuchence i mieszać, siekać... Idealnym rozwiązaniem na takie chwile są dania z piekarnika - wszystko wrzucamy do jednego gara, ustawiamy temperaturę i czekamy. 

Z dynią zaprzyjaźniłem się już wiele lat temu i kiedy tylko pojawia się na targu od razu po nią sięgam. Nie potrafię oprzeć się jej słodkiemu miąższowi. Uwielbiam odkrywać ją wciąż na nowo bo jej możliwości są nieograniczone. Praktycznie nie ma dania w którym dynia nie sprawdziłaby się idealnie. Tym razem pojawiła się w risotcie ale w nieco zmodyfikowanej wersji. W wersji dla leniwych - nie chce Ci się stać przy kuchence i dolewać, mieszać, dolewać, mieszać? Wrzuć risotto do piekarnika a zapewniam że efekt Cię zaskoczy. Zapiekane risotto z dynią idealnie sprawdzi się jako samodzielne danie na romantyczną kolację ale świetne też będzie jako dodatek do grillowanego kurczaka na obiad.

Nie czekajcie - sezon na dynię uważam za rozpoczęty!



środa, 16 marca 2016

Hummus Jaglany


Przepisów na hummus jest mniej więcej tyle ile blogów kulinarnych. I mniej więcej tyle też ich wypróbowałem. Zaopatrywałem się w przeróżne składniki, bawiłem się różnymi technikami, ucierałem bardziej lub mniej, doprawiałem tym i tamtym... A i tak urzekł mnie ten jedyny!

Uwielbiam hummus. Kilka ulubionych surowych warzyw, kromka chleba, oliwa i śniadanie lub kolacja gotowa. Nie ma się co spierać a już tym bardziej opierać. Jeśli jeszcze nie próbowaliście to nic nie wiecie o śniadaniu idealnym. Nie wiem na co do tej pory czekaliście, hummusu po prostu trzeba spróbować!

Moja ulubiona wersja to ta z kaszą jaglaną. Zapewne dlatego, że sama kasza jaglana jest ostatnio moim ulubionym składnikiem dosłownie do wszystkiego. Więcej z nią przepisów już wkrótce ale ze spróbowaniem tego cuda nie czekajcie, do dzieła!



wtorek, 8 marca 2016

Curry z wołowiną, batatem i jarmużem


Wiem, że wielu z Was namówienie do przygotowywania obco brzmiącej potrawy nie będzie rzeczą łatwą ale zakładam też że curry (czyt. kary) obiło się o uszy wystarczającą ilość razy by w końcu zabrać się za jego przygotowanie. Ta dziwnie brzmiąca nazwa to nic innego jak gęsty, wyśmienity sos w którym można „zatopić” dosłownie wszystko na co przyjdzie Wam ochota. Można kombinować ze smakami i składnikami, z mięsem lub bez, możliwościom nie ma końca.


Ja uwielbiam curry zajadać w miseczce, z porcją dzikiego ryżu, w chłodne wietrzne dni. uwierzcie mi że nic nie rozgrzewa lepiej. Namówiłem Was? W takim razie do gotowania przystąp!




środa, 24 lutego 2016

Tom Kha Kai z krewetkami


Przepis na tę świetną zupę podsunęła mi Agnieszka, parę miesięcy temu w trakcie wyprawy na bożonarodzeniowy jarmark w Dreźnie. A że zima to kres kiedy szczególnie smakują mi wszelkiego rodzaju rozgrzewające zupy nie czekałem z wypróbowaniem przepisu. Dłużej jak widać zbierałem się za jego publikację a to dlatego, że nie mogłem się zdecydować czy pokazać Wam przepis z kurczakiem czy z krewetkami. Próbowałem więc tej zupy kilkakrotnie z różnymi dodatkami, dodawałem do zupy różne smaki, traktując przepis Agi jako bazę, podstawę. Metodą prób i błędów wyszła zupa którą bez problemu można nazywać naszą Tom Kha Kai. Dlaczego akurat tak?

Kiedyś zabierałem się za zupę o tej nazwie według przepisu Kurta Schellera. Jednak wtedy nie miałem odwagi zabrać się za, jak mi się wtedy wydawało, zbyt odważne orientalne smaki. Przepis powędrował więc do szuflady. Dopiero kiedy spróbowałem zupy Agnieszki nabrałem ochoty na wypróbowanie dania Kurta. I okazało się że obie zupy łączą te same smaki: rozgrzewające chilli złagodzone mleczkiem kokosowym, wyraźna limonka w towarzystwie kolendry kontrastująca ze słodyczą krewetek, słoność i odwaga sosu sojowego zestawiona z delikatnością bulionu. 

Zupa idealna na jesienne i zimowe wieczory. Ale ja wiem że z chęcią sięgnę po nią i latem bo smak kokosa kojarzy mi się z ciepłem i wakacjami. Zachęcam i Was do wykorzystania poniższego przepisu jednocześnie mając nadzieję że Agnieszka wybaczy mi śmiałe eksperymenty z jej przepisami.



wtorek, 19 stycznia 2016

Tost z jarmużem i pomidorami


Dzień Dobry!

Tak zwyczajnie i po prostu dzień dobry.

To pierwszy post na blogu w nowym roku więc na dobry początek będzie propozycja śniadaniowa. Coś lekkiego, energetycznego i jarmużowego - bo ostatnio mam dziką jazdę na to warzywo. Odkryłem je na nowo i nie mogę przestać dodawać go do wszystkiego. Do zup, sałatek, do chleba lub jako samodzielne danie. Szaleństwem jest jak to niepozorne warzywo pasuje do wszystkiego i jak wzbogaca każde danie nie tylko swoimi cudownymi właściwościami odżywczymi ale też smakiem.

Polecam Wam sięgnąć po jarmuż przy okazji zakupów na ulubionym straganie lub targu i próbować, próbować, próbować... Wszak nowy rok to nowe możliwości i nowe smaki do odkrycia :)