piątek, 22 marca 2013

Wielkanocna babka cytrynowa

Przepis, który w mojej rodzinie jest od kilkudziesięciu lat. 
Babkę tę w okresie świąt Wielkiej Nocy piekła moja babcia i moja mama.
 A teraz piekę ją ja i dzielę się przepisem z Wami.

Smacznego!







WIELKANOCNA BABKA CYTRYNOWA

250 g. masła
szklanka cukru
4 jajka
szklanka mąki pszennej
7 łyżek mąki ziemniaczanej
łyżeczka proszku do pieczenia
cukier waniliowy
duża cytryna

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową.
Cytrynę sparzamy wrzątkiem i dokładnie myjemy.
Masło ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym na puszystą masę. Nie przerywając ucierania dodajemy po jednym żółtku. Mąki mieszamy ze sobą i proszkiem do pieczenia i stopniowo dodajemy do ciasta. Dodajemy skórkę otartą z cytryny. Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli i delikatnie dodajemy do ciasta mieszając już szpatułką.
Pieczemy około 45 minut (do suchego patyczka) w temperaturze 180 stopni.
Dekorujemy cukrem pudrem lub lukrem, który wykonujemy z łyżki soku cytrynowego i około połowy szklanki cukru pudru (lukier powinien być dość gęsty by nie spływał z ciasta).






14 komentarzy:

  1. wiadomo, takie stare przepisy są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie ma to jak rodzinna receptura :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zjadło by się, tylko jeszcze by trzeba było zrobić !
    pysznie i jak pachnie, hmm :D

    Pozdrawiamy serdecznie

    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie się prezentuje :) Pysznie.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Baby wielkanocne robią zawsze na mnie duże wrażenie. Inaczej niż w zyciu baba na talerzu ma być duża i puszysta :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przekonales mnie. Zostanie upieczona, moze nawet dzies wieczorem aby wyprobowac przed Wielkanoca.
    Dziekuje.

    OdpowiedzUsuń
  7. ach te babki cytrynowe! piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. super przepis może go wykorzystam

    OdpowiedzUsuń
  9. Wypróbowałam właśnie ten przepis i w moim piekarniku stoi właśnie popisowy zakalec. :( Pierwszy raz nie wyszło mi takie ciasto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyne co przychodzi mi do głowy to pytanie czy aby na pewno składniki miały temperaturę pokojową, bo to w tym przypadku na prawdę istotne...

      Usuń
    2. Ha! Drugi raz zrobiłam wszystko tak samo, bo jestem wściekle uparta i wyszło! Nie wiem, jakim cudem - te same produkty, tak samo przechowywane, ten sam piekarnik. Rośnie wolno, ale w końcu rośnie. I smakuje doskonale. :) Moja wiara w przepisy z internetu została przywrócona. :)

      Usuń
    3. A jednak wyszło. Za drugim podejściem (składniki dokładnie takie same, to samo przygotowanie, piekarnik, wszystko). Czyli w gotowaniu jest trochę sił nadprzyrodzonych. ;) Czasem, jak widać, trzeba mieć dzień na konkretne ciasto.
      Babka prosta w przygotowaniu i bardzo smaczna, a ja odzyskałam wiarę w przepisy z internetu. :)

      Usuń
    4. Cieszę, że Twoja wiara w internetowe przepisy została przywrócona :)
      Pozdrawiam serdecznie ...

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)