poniedziałek, 24 grudnia 2012

Świąt jak z bajki Wam życzę...



"Jak miło się pamięta
Zapach domu na Święta
Gdy stoimy przy stole
Z wypiekami na czole

I wśród tej ciszy nocnej
Świat na chwilę odpocznie
Mama spojrzy na Tatę
I podniesie opłatek 

Święta mają coś z bajki
Każdej zimy pisanej od nowa
W oknie puchu kołderka
W każdym sercu iskierka
By ogrzała się noc grudniowa

Święta mają coś z bajki
Którą każdy dostaje w spadku
Choć wiem co jest prawdziwe
Jednak zawsze się dziwię
Ile życzeń mieści się w opłatku."




Świąt jak z bajki dla Wszystkich,
spełnienia opłatkowych życzeń
i uśmiechu na każdy powszedni dzień roku...  
  

Jest taki dzień...

"Jest taki dzień tylko jeden raz do roku.
Dzień, zwykły dzień, który liczy się od zmroku.
Jest taki dzień, gdy jesteśmy wszyscy razem.
Dzień, piękny dzień - dziś nam rok go składa w darze.

Niebo - ziemi, niebu - ziemia,
wszyscy - wszystkim ślą życzenia,
a gdy wszyscy usną wreszcie,
noc igliwia zapach niesie."




Wesołych i Smacznych Świąt!
  

sobota, 22 grudnia 2012

Świąteczne białe wino...

A kiedy już skończymy biegać, piec, gotować, dekorować i lukrować zasługujemy na odpoczynek przy czymś wybornym. 
Ja na takie przedświąteczne zabieganie mam jeden sprawdzony sposób: białe wino z pomarańczą, cynamonem, anyżem i imbirem.



piątek, 21 grudnia 2012

KEKS... na święta, na zdrowie, na bogato!

Przepis zapożyczony, sprawdzony, idealny, na święta wymarzony!
Keks, który przedstawię Wam za chwilę jest autorstwa Ani z bloga Na Miotle



czwartek, 20 grudnia 2012

Christmas Tiramisini czyli idealny deser świąteczny

To już  ostatnie próby przedświątecznych przepisów, ostatnie bożonarodzeniowe wariacje...
Za chwilę podam rękę tradycji i przystąpię do pieczenia sernika według receptury babci, do makowca którego tajemnicę farszu zna tylko moja mama, do piernika, który dojrzewał na tyle długo, że dłużej czekać nie potrafię.



poniedziałek, 17 grudnia 2012

Czekoladowe Trufle Idealne

Tego smaku nie da się opisać. Szybki i najlepszy deser jaki zdarzyło mi się jeść. Bez zbędnej pisaniny zapraszam na idealne trufle czekoladowe.



niedziela, 16 grudnia 2012

Pstrąg na laurach

Znam tylko jedną osobę, która potrafi przyrządzić karpia idealnego! Niestety nie mam możliwości "zatrudnienia" znajomego wędkarza by w wigilię przyrządził mi swojego karpia (dzielenie się przepisem niewiele pomogło) tak więc musiałem poradzić sobie z tym problemem inaczej.

Zamiast karpia na moim wigilijnym stole królują inne ryby - pstrąg, łosoś, śledzie... W porównaniu do karpia wiem jak przyrządzić te ryby tak, by smakowały. 

Poniżej przepis, którego często używam latem. Jednak świetnie sprawdzi się również na wigilijnym stole. Polecam wszystkim lubiącym ryby, ale tak jak ja mającym problem ze sprawieniem i przygotowaniem karpia.



czwartek, 13 grudnia 2012

Pierś kaczki w sosie chlebowo-piernikowym

Końcówka grudnia to taka pora w roku kiedy szczególnie lubię bawić się smakami. Mieszam kwaśną żurawinę ze słodkimi ciasteczkami, papryczkę chilli dodaję do mandarynki i łososia lub do kaczki podaję sos z piernikiem. Cóż zrobić - taki to czas...



poniedziałek, 10 grudnia 2012

Łosoś z mandarynką i chilli

Nie samym sernikiem człowiek żyje! 
I choćby dorzucił makowca, piernika i sałatkę jakąś to i tak w święta jakieś mięsko by się przydało. Ale takie na szybko, co by człowiek "Kevina..." w telewizorni nie przegapił. :)




niedziela, 9 grudnia 2012

Endorfiny na talerzu czyli zaczynam od diety czekoladowej

Modnie jest się poodchudzać... A jeszcze modniej jest o tym odchudzaniu poopowiadać naszym znajomym - zamęczyć ich nieustannym gadaniem o tym, jak bardzo jesteśmy głodni, jak mało zjedliśmy i jak mało zjemy przed końcem dnia, czego sobie odmówiliśmy i czego sobie jeszcze odmówimy robiąc sobie smaka na wszystko co zakazane. I kiedy już tak pomęczymy ich, a najbardziej siebie samych, kładziemy się spać. I wtedy się zaczyna...

Ostatnio kiedy zafundowałem sobie przejście na dietę już pierwszej nocy śniło mi się jak pączek zrywa z hot-dogiem. Nie wiem o co poszło, ale mały różowy pączuszek był bardzo oburzony jakimś dziwnym zachowaniem hot-doga. Innym zaś razem razem miałem wizję, że jestem szefem w fabryce czekolady i niczym Wille Wank przechadzałem się pomiędzy fontannami wypełnionymi płynnym czekoladowym złotem.

piątek, 7 grudnia 2012

Szybkie pierniczki - najlepsze!

Dziś nie będzie o magii świąt ani o tym, że biały puch pokrył całą okolicę tworząc scenerię jak z bajki...
Dziś będzie o pierniczkach, ale nie będę się rozpisywał o ich bajecznym smaku, aromacie czy najciekawszych kształtach.
Siła tkwi w prostocie, kilka sprawdzonych składników, foremka w kształcie gwiazdki, trochę chęci i piernikowe szaleństwo trwa! I oby się nie kończyło! I oby trwało i trwało!



czwartek, 6 grudnia 2012

Ciasteczka cynamonowe

Historia tych ciasteczek jest prosta - Agnieszka, koleżanka moja, zrobiła je raz. Od tamtej pory robi je co święta. W tym roku też je zrobiła - po raz pierwszy. Choć przyznam, że zjadłbym już kolejne...
To co zobaczycie za chwilę to właśnie wypiek jej rąk własnych. Nie odważyłem się piec swoich bo cudowności, które przyniosła zasłużyły na należyte "obfotografowanie" i puszczenie fotek w świat. 
Tak więc za przyzwoleniem i z pełną aprobatą Agi, zapraszam na Ciasteczka Cynamonowe!



środa, 5 grudnia 2012

Sernik z krówką

Są takie smaki, które nigdy się nie nudzą.
Są takie smaki, które uspokajają, przynoszą ulgę czy wywołują radość.
Są też takie smaki, które raz zapamiętane są z Nami przez lata...

Podobnie rzecz ma się z tym sernikiem. 

Moja miłość do krówek sięga lat dziecięcych, kiedy to nie potrafiłem odmówić sobie kolejnych "mordoklejek". Teraz też ich sobie nie odmawiam - bo niby dlaczego miałbym to robić? - ale zacząłem szukać dla nich drugiego zastosowania. Jednym z nich jest sernik z krówką właśnie.



piątek, 30 listopada 2012

Tortilla Espanola dobra na każdą porę dnia!

Ostatnio jakoś tak "śniadaniowo" na blogu się zrobiło.
I tym razem też będzie o śniadaniu, ale i o przekąsce, przystawce, daniu głównym, kolacji... Bo tak na prawdę Tortilla Espanola smakuje o każdej porze dnia.
Rano dodaje sił, popołudniu krzepi, lekka na wieczór - jednym słowem idealna...



wtorek, 27 listopada 2012

O wyróżnieniu "Liebster Blog"...

Na początku należą się przeprosiny...
Udział w zabawie miałem rozpocząć w weekend, niestety jednak złośliwość rzeczy martwych pokrzyżowała moje plany - siadł internet, na cały dłuuugi weekend!

Zasady zabawy:
Wyróżnienie Liebster Blog otrzymywane jest od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Osoba z wyróżnionego bloga odpowiada na 11 pytań zadanych przez osobę, która blog wyróżniła. Następnie również wyróżnia 11 osób (informuje je o tym wyróżnieniu) i zadaje 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie.



czwartek, 22 listopada 2012

Kanapka z pstrągiem wędzonym i sosem imbirowym czyli szybkie śniadanie cudnie rozgrzewające!

Cóż... uwielbiam śniadania, dla mnie to chwila kiedy w ciszy, przy kawie planuję cały dzień, dochodzę do ładu z własnymi myślami, zbieram siły na najbliższe chwile. I dlatego śniadanie ma dla mnie tak ogromne znaczenie! Skoro mam nabrać energii i siły to skądś muszę jej zaczerpnąć. Kawa? Owszem pomoże, ale to zdecydowanie za mało. Musi być jeszcze sycąca kanapka!



środa, 21 listopada 2012

Karmelowy pudding Nigelli w wersji świątecznej...

Ten przepis to była zwyczajna zachciewajka. Miałem ochotę na coś szybkiego i koniecznie słodkiego. Przeglądając wszystkie przepisy z notatką "do zrobienia" natrafiłem na pudding Nigelli z rogalików francuskich. I nie zastanawiałem się dwa razy tylko wziąłem się do pracy!



wtorek, 20 listopada 2012

Gulaszowa na bogato i ... konkurs!

Przełom jesieni i zimy to idealna pora na zupy. Rozgrzewające, krzepiące, pełne smaków, aromatów ziół, sycące od mięsa...
Ten przepis różni się trochę od wszystkich innych przepisów na gulaszową, gdyż jest w niej nie tylko mięso ale jest też i boczek z kiełbasą. Są warzywa - całe mnóstwo warzyw! 
Idealne danie jednogarnkowe - mistrzostwo wśród zup. No i do tego łatwo się ją robi!



poniedziałek, 19 listopada 2012

Chcesz odżywiać się smacznie i zdrowo? W takim razie wiesz co masz zrobić!

Nie jest chyba żadną tajemnicą, że od jakiegoś czasu biorę udział w akcji "Karton zamiast konserwantów". Nie raz w swoich przepisach zachęcałem Was do użycia produktów z kartoniku właśnie. Dziś słów parę o bohaterze całej akcji czyli o kartonie. 

Ale nie będzie to byle jaki karton. Będzie to karton, który pozwala nam cieszyć się naturalnym smakiem owoców i warzyw, smakiem nie zakłóconym przez konserwanty ani żadne chemiczne dodatki. Dlaczego?




Struktura tego opakowania pozwala chronić żywność bez dodatku E-ileś tam i wszystkiego czego w jedzeniu widzieć nie chcemy. Karton działa jak naturalna osłona dla delikatnych składników odżywczych, witamin i protein.
Dlatego zachęcam Was do świadomego podejmowania decyzji podczas robienia zakupów.
Wybierajmy to co nam nie szkodzi, to co jest dla nas zdrowe - szczególnie teraz kiedy ciężko o świeże warzywa i owoce.
Wybierajmy kartonowe opakowania TetraPaku, które mają jeszcze jedną dodatkową zaletę. !Są Eco!

Więcej informacji na stronie kampanii "Karton chroni jak natura"

* * * * *

A jutro starujemy z konkursem w którym do wygrania atrakcyjne nagrody ufundowane przez Tetrapak!


niedziela, 18 listopada 2012

Pierniczki Katarzynki czyli wielka moc drzemie w tradycji.

„Zmiany są nieuchronne w życiu, jednak tradycja jest tym co daje nam siłę. Stare sposoby robienia czegoś są dlatego stare , gdyż są najlepsze.  To twierdzenie świetnie sprawdza się w kuchni. Pomyśl o drewnianej łyżce: 1000 lat postępu nie zmieniło nic w tym doskonałym projekcie.”

Cytat ten pochodzi z książki, którą ostatnio bardzo polubiłem. „Książka kucharska włoskiej mamy” to skarbnica świetnych przepisów i dobrych rad, książka mocno hołduje wartościom rodzinnym i wieloletnim tradycjom. Ale o książce kiedy indziej. Dziś będzie o tradycji właśnie…



 

czwartek, 15 listopada 2012

Domowa przyprawa korzenna czyli Coraz bliżej święta!

To już ten czas...
Nie ma na co czekać bo można przegapić moment idealny. Idealny na wykonanie własnej, domowej przyprawy do pierników, pierniczków i innych deserów (ja używam jej również jako dodatku do porannej kawy...). Przyda się również do wykonania piernika krakowskiego staropolskiego...
Mój już nastawiony, oczywiście doprawiony domową przyprawą korzenną :)


środa, 14 listopada 2012

Nafaszerowałem paprykę kaszą gryczaną - a wszystko to w porze obiadowej.

Gotowałem w ciemno - poszedłem na tak zwany żywioł!
Dlaczego?
Od dziecka, kaszę gryczaną, nie wiedząc dlaczego, żywiłem uczuciem zbliżonym do nienawiści. I do dnia dzisiejszego unikałem jej jak ognia. Niesłusznym okazał się pogląd, że niesmaczna i dziwna.
Tak więc stało się - po wielu latach nieprzyjemnej separacji, mój związek z kaszą został odbudowany i przyznaję, że tym razem nawiązała się między nami bardzo silna więź. 



niedziela, 11 listopada 2012

Na małe pocieszenie prosta sałatka z kuskusem...

Nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem słońce... 
Ale nie tak na chwilę. Mam na myśli cały słoneczny dzień. Nie musi być ciepły (nie oczekuję cudu, w końcu mamy listopad), niech najzwyczajniej w świecie słońce świeci cały dzień.



wtorek, 6 listopada 2012

Francuska Zupa Cebulowa czyli Rozgrzej Mnie Cebulo!!!

Wpis zainspirowany reklamą zupy cebulowej w telewizji.
Tej sproszkowanej nie próbowałem i pewnie już nie spróbuję. To co w kilka chwil wyczarowałem we własnej kuchni absolutnie powaliło moje kubki smakowe. Totalny obłęd!



niedziela, 4 listopada 2012

Endorfiny na talerzu czyli o tym jak sie nie odchudzać! (INTRO)

Odchudzanie jest trendy, diety są cool a bycie na ciągłej diecie to moda, która nigdy nie przeminie.


Jednak ja, ralpheek, wraz z moimi koleżankami (ekspertkami w dziedzinie podejmowania prób odchudzania - o których więcej za chwilę) przeciwstawiamy się temu trendowi, wychodzimy naprzeciw odchudzającemu się ludowi, głodówkom mówiąc zdecydowane Stop! 

My, obrońcy ciał bujnie falujących, występujemy przeciw dyskryminacji osób o pełniejszych kształtach, walcząc o prawo do pozostania przy swojej tuszy wszystkim zadowolonym ze swojego wyglądu. 

Czosnek i Pietruszka zaklęta w lekkim chlebie...

Od tego pieczywa uzależniłem się jakiś czas temu (o tym tutaj). Inspiracją do upieczenia pierwszego bochenka był przepis Agnieszki. Kilka dni temu po raz kolejny sięgnąłem do tej receptury, trochę uprościłem sposób przygotowania, lekko zmodyfikowałem ilość składników i smaki jakie zaczarowałem w tym bochenku.



czwartek, 1 listopada 2012

Narobię Wam smaka i ...

... i pokażę Wam mój jeszcze ciepły chlebek...


wtorek, 30 października 2012

Sernik klasyczny na waniliowym spodzie

Tego dnia miał być jabłecznik. Jednak zimowa aura za oknem zdecydowała za mnie: robimy sernik! Przepisów na ten wypiek mam kilka, sprawdzone, babcine czy serniki mojej mamy to istne mistrzostwo świata. Jednak chciałem wypróbować czegoś nowego. 
Sięgnąłem więc po poradę do Kaś z Bake & Taste. A tam serników co nie miara...
Zacząłem od klasycznego :)




Sernik jednoznacznie kojarzy mi się z zimą i świętami. Może dlatego, że najbardziej lubię sernik świąteczny mojej mamy: bogaty w smaki i aromaty, ciężki i mazisty - taki uwielbiam. 
Do świąt jeszcze kawałek czasu, a że z natury niecierpliwy jestem postanowiłem, że oczekiwanie zastąpię innym wypiekiem. Padło na "Klasyczny sernik bez spodu".
Nie byłbym jednak sobą gdybym nie dodał czegoś od siebie - więc dodałem spód.
Kruchy, z lekką waniliową nutą - idealnie pasował do tego wypieku...



niedziela, 28 października 2012

Krem z kalafiora na poprawę nastroju? Jak najbardziej...

Jest kilka niezawodnych sposobów na rozgrzewającą zupę w chłodne dni. Każdy ma swoja ulubioną - i ja tez ją mam. To rosół; nasz tradycyjny rosołek pomaga zawsze... Ale nie zawsze mam ochotę czekać na niego kilka godzin. Wedy sięgam po sprawdzony sposób na sycącą i szybką w przygotowaniu zupę krem. Dzisiejszy krem będzie z kalafiora ale spokojnie można go zastąpić dowolnym warzywem.




sobota, 27 października 2012

Wspomnienie lata na przekór zimie czyli konfitura pomidorowa.

Zaskoczył mnie dzisiaj.
Pierwszy Śnieg.
Nie spodziewałem się choć od kliku dni zanosiło się na zmianę pogody.



piątek, 26 października 2012

Pasta jajeczna czyli czasem późne i leniwe, czasem szybkie i w biegu - ale zawsze jest śniadanie!

Od tych jadanych w pośpiechu wolę te leniwe, późne i smaczne...
Mowa o śniadaniu :) pierwszym i najważniejszym posiłku dnia. 



czwartek, 25 października 2012

Dziś Światowy Dzień Makaronu! Świętujecie? bo ja tak czyli najlepsze pesto!

Ten wpis będzie raczej krótki, bo już w tytule napisałem dosłownie wszystko co chciałem powiedzieć.




Z okazji dzisiejszego Święta na moim stole króluje makaron najbardziej znany nam Polakom, czyli Jego Wysokość Spaghetti !!!

środa, 24 października 2012

Grzyby z miodem? Czemu nie!

O mojej fascynacji opieńką miodową już pisałem. Lubię te grzyby a jeszcze bardziej lubię zaskakiwac samego siebie poprzez utworzone przed chwilą nowe smaki na bazie tych właśnie grzybów. 

Nie tak dawno wpadłem na pomysł by do jednej z potraw dodać, jak sama nazwa grzyba wskazuje, miód. Efekt był rewelacyjny. Lekko chrupkie grzyby o słodkawym posmaku w towarzystwie miodu nabrały jeszcze mocniejszego aromatu.



wtorek, 23 października 2012

Smażone pomidory i kalafior czyli ulga dla tęskniących za słońcem...

Lubię sałatki, ale nie dlatego, że są zdrowe, niskokaloryczne czy lekkostrawne. Nie tylko dlatego...
W takie dni jak ten dzisiejszy są świetnym substytutem słońca. Takie małe, pachnące latem słoneczko na talerzu. Lubię wybierać składniki do sałatek na bazie kolorów warzyw. Zaczynam od jednego bazowego warzywa i zaczynam malować na talerzu wielobarwne obrazki dodając kolejne jaskrawe składniki..



poniedziałek, 22 października 2012

Kotlety z grzybów i małe zbiegi okoliczności...

Są! Już są...
Jedne z moich ulubionych grzybów - opieńki miodowe...
Lubię je za ich delikatnie słodkawy smak, kruchość i za to, że można z nich zrobić moje ulubione grzybowo-kapuściane placki.




Pisałem już o tym, że w zbieraniu grzybów nie jestem najlepszy choć wyprawy do lasu uwielbiam. 
I tym razem mi się nie poszczęściło, choć i tak było lepiej niż ostatnim razem. Coś jednak w koszyku do domu przywlokłem. Piękne okazy tylko czekały aż coś z nich przyrządzę, a że nie mogłem się doczekać na placki z grzybów i kapusty kiszonej - to decyzja była szybka.



niedziela, 21 października 2012

Czy to już paprykarz czy jeszcze risotto?...

Macie takie smaki dzieciństwa, za którymi tęsknicie?

Ja mam ich wiele. Czasem mam wrażenie, że zbyt wiele. Boję się, że nie wszystkie uda mi się odtworzyć, że zdążę zapomnieć i nigdy ich sobie nie przypomnę...

Ostatnio miałem taki moment - gotowałem risotto z pomidorami i podczas próbowania naszła mnie refleksja, że gdybym dodał do ryżu wędzonej ryby smakowałoby to jak paprykarz, którego tak uwielbiałem w dzieciństwie. 

Bywało, że przez cały tydzień nie chciałem jeść nic innego jak właśnie paprykarz. Teraz też miewam takie chwile ale jest jeden problem. Ten kupny smakuje puszką - taką metalową, najzwyklejszą puszką... (przepraszam, ale tak właśnie jest).



sobota, 20 października 2012

Jabłecznik najlepszy na świecie bo z naszych polskich jabłek...

Powodów do dumy mamy z pewnością wiele, ale bez zagłębiania się w szczegóły powiem, że dziś chodzi mi o jabłka.

I pomimo wpadki na Narodowym nadal zamierzam chodzić z czołem zadartym ku niebu. 




Receptura, którą mam zamiar się z Wami podzielić to ulubione ciasto mojej mamy i jedno z jej najlepszych dzieł. Idealnie kruche ciasto, które nie wymaga nadzwyczajnych składników i specjalnych nakładów siłowych. Mocno krucha i sypka kruszonka z lekko cynamonową nutą…
                                             
A pomiędzy nimi wspaniałe polskie, nasze…

…Jabłka <3

Jeśli jest ktoś kto nie lubi jabłecznika niech zamilknie na wieki - choć wiedziony intuicją zaryzykuję i powiem, że nie ma na świecie osoby nielubiącej tego ciasta.

piątek, 19 października 2012

czwartek, 18 października 2012

Warszawa zdobyta czyli warsztaty u Sowy i Przyjaciół ;)

Zastanawiałem czy w ogóle umieścić ten post na blogu...

Zaraz po przyjeździe spisałem pośpiesznie swoje wrażenia i emocje - tosz to pierwsze moje warsztaty EVER! Pierwsze i mam nadzieję, że nie ostatnie. Bo było na prawdę nieźle - ba! świetnie było!

Bo jak się uczyć to od najlepszych!


środa, 17 października 2012

Czekolada, orzechy i likier - czyli będzie tort, tort orzechowo-czekoladowy

Po pierwsze przepraszam - przepis miał pojawić się "wkrótce" pojawił się znacznie później...
Po drugie - mam dobrą wymówkę! Byłem we stolicy naszej,a co widziałem i co tam robiłem już wkrótce na blogu.
Po trzecie - smak tortu wynagrodzi Wam wszystkie dni spędzone na oczekiwaniu...




sobota, 13 października 2012

Pora na jajko czyli zawsze mam czas na dobre śniadanie.

Nie ufam ludziom, którzy nie jedzą śniadań! Oni muszą coś ukrywać...



... bo jak można wyjść z domu bez zjedzenia czegoś dobrego i mieć udany dzień?
Nie da się tak!
Dlatego zamiast  narzekać na pogodę, niewyspanie czy brak chęci do pracy należy zjeść konkretne śniadanie - dla mnie takim posiłkiem są jajka na tostach z sałatką pomidorową. 

piątek, 12 października 2012

Nie samym chlebem człowiek żyje - muzyką też!

Dziś niekulinarnie ale za to muzycznie...

Wczoraj ją usłyszałem, a dziś chwili ciszy sobie nie wyobrażam!

Nigdy nie byłem fanem tejże artystki ale ten utwór rozniósł mnie na części pierwsze. 




p.s. świetny teledysk, świetny taniec, świetnie tekst!

"Where there is desire there is gonna be a flame
Where there is a flame someone’s bound to get burned
But just because it burns doesn’t mean you’re gonna die
You gotta get up and try, try, try..."

(" Tam gdzie jest pragnienie, tam będzie i płomień
Tam gdzie jest płomień, czyjaś więź spłonie
Ale to, że płonie nie znaczy, że umierasz
 Musisz wstać i próbować, próbować, próbować...")


czwartek, 11 października 2012

Jest mięso, szpinak i oscypek tylko makaronu brak!

- Lubicie makaron?
- A kto nie lubi!
- A jak często robicie go sami?
- Hmmm...

No właśnie... A przecież zrobienie domowego makaronu nie zajmuje więcej czasu niż oczekiwanie na zagotowanie wody pod makaron. Nie twierdzę, że makarony kupne są złe i nie należy ich jeść, bo przecież można znaleźć makarony smaczne i dobre jakościowo. Ale czy wiecie ile smaku kryje w sobie makaron przyrządzony z kilku smacznych składników? Spróbujcie choć raz... Namawiam gorąco i zapewniam, że nie raz zatęsknicie za świeżymi kluskami :)
 


środa, 10 października 2012

Zapiekane ziemniaczki z brokułami, czyli zaglądam do lodówki i co widzę?

I widzę brokuła!
Jeszcze wczoraj go tam nie było a dzisiaj już jest.
Nie pytałem, nie wnikałem, nie dociekałem skąd on tam w mojej lodówce się znalazł - bo czy to ważne? Czy nie najważniejsze, że w ogóle tam jest?



wtorek, 9 października 2012

Dopadła Was jesienna chandra? Mam na to sposób...

Po pierwsze: zaopatrujemy się w ulubioną czekoladę (można zastąpić murzynkiem obficie oblanym masą czekoladową)

Po drugie: nie liczymy kalorii i nie czytamy tabel na opakowaniu - smakujemy kosteczka za kosteczkę, kawałek po kawałeczku...

Po trzecie: muzyka! koniecznie, ale to koniecznie włączamy coś mega pozytywnego - bujającego, zachęcającego, coś ulubionego jednym słowem :)

Po czwarte i ostatnie: pozwalamy endorfinom zrobić swoje i dajemy się ponieść !!!



niedziela, 7 października 2012

Pyszne ciasto jadłem czyli przepis "Rustykalnej" na biszkopt z owocami...

Lubię dobre ciasto - słodkie, z owocami, z kremem czy jakiekolwiek inne. Dobre ciasto jest dobre bo jest dobre i już!



W piątek wyszliśmy z pracy wcześniej - zasłużyliśmy więc wyszliśmy. Decyzja zapadła niezwykle szybko - idziemy do "Rustykalnej", posiedzieć przy piwku, porozmawiać, pośmiać się, zacząć wspólnie weekend. Już od wejścia w oczy rzucał się przepiękny placek stojący na honorowym miejscy przy kontuarze. "Dla mnie jeden kawałek poproszę" - zakrzyknąłem zanim ktokolwiek złożył jakiekolwiek zamówienie. Potem takich zamówień było jeszcze kilka. Nikt nie żałował tej decyzji bo jedno jest wiadome - że tak dobrych domowych ciast nie podają nigdzie indziej.
Przepis od szefowej zdobyty więc mogę się nim szybko podzielić...

sobota, 6 października 2012

Spotkałem w lesie jesień...

... i było to piękne spotkanie. Przyjemne, kolorowe i ciepłe.


O tej porze roku Rudawski Park Krajobrazowy zachwyca swoim pięknem. Kolory drzew zmieniają się niemalże codziennie zmieniając codzienny spacer w niekończącą się przeprawę przez bajkowy świat kolorowych drzew pomiędzy którymi spotkać można uśmiechniętą Jesień.


Jesień jeszcze nie powiedziała kwiatom, że lato zniknęło - zostawiło je bez pożegnania. Kwitną w najlepsze chwytając każdy promień słońca, nie zastanawiają się dlaczego dzień taki krótki i nie myślą o tym, że coraz chłodniej - kwitną niewzruszone bo przecież jeszcze czas, wybłagają Jesień o jeszcze chwilę sam na sam ze słońcem.


Taka to już ta nasza Jesień - wydzieramy od niej ostatnie dni pięknej pogody łapczywie tęskniąc w duchu za latem, które po cichutku spakowało się i bez słowa odeszło. Zostawiając nas pod rządami kapryśnej pani Jesieni. Jednego dnia psuje pogodę zasłaniając świat kotarą mgły i deszczu by następnego dnia ofiarować nam grzyby - skarby lasu.


Spotkałem dziś tę kapryśną królową. Nie było to złe spotkanie - raczej ciepłe i wesołe. Pokazała mi na jak wiele kolorów można pomalować drzewa i jak piękną muzykę tworzy jesienny wiatr rzucając liście pod nogi układając je w szeleszczący dywan. Pooglądaliśmy wspólnie jej małe Rudawskie królestwo. Zachwycony obrazami, dźwiękami, wyciszony, przestałem tęsknić za latem i uspokojony wróciłem do domu.