czwartek, 15 listopada 2012

Domowa przyprawa korzenna czyli Coraz bliżej święta!

To już ten czas...
Nie ma na co czekać bo można przegapić moment idealny. Idealny na wykonanie własnej, domowej przyprawy do pierników, pierniczków i innych deserów (ja używam jej również jako dodatku do porannej kawy...). Przyda się również do wykonania piernika krakowskiego staropolskiego...
Mój już nastawiony, oczywiście doprawiony domową przyprawą korzenną :)




Kiedy już przygotujecie wszystkie składniki i zaczniecie mielić je w blenderze, młynku do kawy lub tłuc w moździerzu poczujecie, że nie ma odwrotu. Święta są już za progiem, szepcą nam do ucha pieszczotliwym i kuszącym dźwiękiem lekkich dzwoneczków historie o  gwiazdkach, bałwankach i choinkach. I o cudnych lukrowanych pierniczkach wiszących na świątecznych drzewkach. Wyśpiewują historie o dziecięcych wspomnieniach, prezentach i smaku babcinego makowca. Ach te święta! Już nie mogę się doczekać.
Jeżeli tak jak ja nie możecie doczekać się świąt polecam zrobić domową przyprawę do pierników już teraz i dać się ponieść piernikowej fantazji i piec, piec i jeszcze raz piec!!!
Przepis na przyprawę do piernika skomponowała Dorota ze strony Moje Wypieki (bo jeśli się uczyć to od najlepszych).



DOMOWA PRZYPRAWA KORZENNA

50 g kory cynamonu (użyłem już zmielonego)
20 g suszonego imbiru
15 g goździków, całych
15 g wyłuskanych ziaren kardamonu
10 g gałki muszkatołowej
10 g ziela angielskiego
10 g czarnego pieprzu (dodałem 20 g)
5 g ziarenek anyżu wyłuskanych z gwiazdek (niekoniecznie, ja pominąłem)
skórka otarta z dwóch pomarańczy (pomysł wypatrzony u Kasi)

Wszystkie składniki zmielić w maszynce do mielenia kawy (najlepiej), zetrzeć na specjalnej drobnej tarce lub utłuc w moździerzu. Wymieszać.
Przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku, chronić przed słońcem.







Holidays are coming!
Coraz bliżej Święta!

21 komentarzy:

  1. Ależ mnie wprowadziłaś w dobry nastrój tym wpisem, faktycznie święta tuż tuż, więc czas zacząć sie przygotowywać :D

    OdpowiedzUsuń
  2. nie mogę się napatrzeć na drugie zdjęcie :)
    muszę pomyśleć nad domową przyprawą, bo co domowe, to domowe

    OdpowiedzUsuń
  3. no, no..ja też muszę ukręcić swoją przyprawę do piernika ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, to czas najwyższy na przygotowanie domowej przyprawy do piernika :) Wczoraj piekłam ciasteczka korzenne, więc skomponowałam podobną mieszankę, ale w mniejszej ilości. Unoszący się zapach w kuchni był po prostu cudowny.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten zapach to czysta esencja świątecznych przygotowań

      Usuń
  5. Piękne zdjęcia! Uwielbiam zapach takiej przyprawy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam do siebie po "odbiór" Liebster Blog Award :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie, warto by zmiksować taką przyprawę, nigdy wcześniej tego nie robiłam ale kusisz:)

    OdpowiedzUsuń
  8. widzę, że od Świąt nie ma ucieczki :) bardzo fajna przyprawa, może i ja się pokuszę o jakąś własną kompozycję zamiast tej ze sklepu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie pożałujesz...
      a jak już spróbujesz to z pewnością nie wrócisz do sklepowej...

      Usuń
  9. przyprawa korzenna spełnia swoją funkcję cały rok ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale tylko ten jeden raz w roku smakuje wspomnieniami o świętach :)

      Usuń
  10. Co prawda już po świętach, ale na pewno spróbuję. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam wszystko nawet korę cynamonu, trzeba zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Taka przyprawa i mi się przyda. W końcu chyba znalazłam dobry przepis.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)