wtorek, 9 października 2012

Dopadła Was jesienna chandra? Mam na to sposób...

Po pierwsze: zaopatrujemy się w ulubioną czekoladę (można zastąpić murzynkiem obficie oblanym masą czekoladową)

Po drugie: nie liczymy kalorii i nie czytamy tabel na opakowaniu - smakujemy kosteczka za kosteczkę, kawałek po kawałeczku...

Po trzecie: muzyka! koniecznie, ale to koniecznie włączamy coś mega pozytywnego - bujającego, zachęcającego, coś ulubionego jednym słowem :)

Po czwarte i ostatnie: pozwalamy endorfinom zrobić swoje i dajemy się ponieść !!!



8 komentarzy:

  1. Tak naprawdę o wiele bardziej podziałałby mały półgodzinny bieg dookoła bloku ze słuchawkami na uszach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. no właśnie - jak już nas te endorfiny poniosą to pobiegac marsz! raz dwa !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekoladę wedla nadziewaną, truskawkową poproszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja poproszę coś z dużą zawartością kakao :)

      Usuń
  4. o, tak ;)
    słodkości to lek na wszystko;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)