wtorek, 1 października 2013

Addio Pomidory czyli suszone pomidory na zimę...

"Minął sierpień, minął wrzesień, znów październik i
ta jesień rozpostarła melancholii mglisty woal
Nie żałuję letnich dzionków, róż, poziomek i skowronków
Lecz jednego, jedynego jest mi żal

Addio pomidory
Addio ulubione
Słoneczka zachodzące za mój zimowy stół
Nadchodzą znów wieczory sałatki niejedzonej
Tęsknoty dojmującej i łzy przełkniętej wpół

To cóż że jeść ja będę zupy i tomaty
Gdy pomnę wciąż wasz świeży miąższ ...
w te witaminy przebogaty...
Addio pomidory, addio utracone
Przez długie, złe miesiące wasz zapach będę czuł."

 Jeremi Przybora - Kabaret Starszych Panów





DOMOWE SUSZONE POMIDORY

 pomidory (Lima)
sól
cukier
zioła (bazylia, oregano, tymianek)
czosnek
oliwa

Pomidory przekrawamy wzdłuż na połówki i posypujemy cukrem, solą i skrapiam oliwą. Pieczemy 45 w temperaturze 200 stopni, następnie uchylamy drzwiczki, obniżamy temperaturę do 100 stopni, włączamy termoobieg i suszymy około 1-1,5 godziny. Pomidory wyciągamy z piekarnika, studzimy, posypujemy ziołami i posiekanym czosnkiem. Układamy ciasno w słoiczkach do 2/3 wysokości. Oliwę lub dobrej jakości olej podgrzewamy w garnku do momentu aż zaczną się w nim unosić pęcherzyki powietrza. Zalewamy pomidory, zakręcamy i ustawiamy do góry dnem. 
Legenda niesie, że pomidory wytrzymają nawet kilka lat ale ja nigdy nie zdążyłem tego sprawdzić.

Smacznego!






8 komentarzy:

  1. robiłam w tym roku, ale z pomidorków koktajlowych. Również pychota :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne zdjęcia.
    Pomidory z nich aż kuszą.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo, widzę że u nas ten sam klimat na blogu i w kuchni. Zastanawia mnie różnica między podgrzaną oliwą a zimną. Ja nie podgrzewałam. teraz sobie myślę, że mogłam zrobić 2 rodzaje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ostatnio fioła na punkcie suszonych pomidorów. Prawdę mówiąc jednak bardziej smakują mi te na oleju rzepakowym (nie ma swojego smaku) niż te na oliwie - ta jest dla mnie zbyt gorzka. mimo to zajadam wszystkie aż się uszy trzęsą :D

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja, wyobraź sobie, że w tym roku postanowiłam ususzyć pomidory w suszarce do grzybów konkluzja jest taka - nigdy więcej - pomidorki suszyły się cztery dni, za wolno pozbywały się wilgoci, przez chwilę bałam się, że zapleśnieją. Piekarnikowe są znacznie lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. kocham te pomidory ! robiłam ale suszenie zajęło mi 8h ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pyszne.....Dzieki za przepis......zapraszam na mojega bloga...http://bastonidifashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)