wtorek, 4 czerwca 2013

Burgery z kaszy jaglanej



Jak tak dalej pójdzie zamienię w wegetarianina!





Dziwna rzecz się ostatnio stała - otóż zaczęły smakować mi wegetariańskie potrawy - mi, osobie która zawsze powtarzała, że "gdyby zabrano mi mięso płakałbym głośno i żałośnie." A jednak się da! Można!
Nie żebym za mięsem nie tęsknił (nie popadajmy w obłęd!) ale okazało się, że mógłbym sobie bez niego świetnie poradzić. Funkcjonuję i mam się dobrze. I wbrew obiegowej opinii nie popadłem z żadną chorobę psychiczną. Po prostu stwierdzam fakt - da się! Da się bez mięsa żyć!




I choć o diecie bezmięsnej zawsze mówiłem, że nie rozumiem, nie popieram i nie zamierzam się przyłączać do tego dziwnego ruchu społecznego (bo przecież gdybyśmy mieli nie jadać zwierząt, Bóg nie robiłby ich z mięsa) to samych wegetarian podziwiałem za wytrwałość i konsekwencję. 
Zatem wybór należy do Was! Ja jednak skuszę się na kawałek kurczaka!




BURGERY JAGLANE

szklanka kaszy jaglanej
2 jajka
pęczek koperku
pęczek szczypiorku
1/3 szklanki płatków owsianych

Kaszę gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu (najlepiej w bulionie warzywnym). Koperek i szczypiorek drobno siekamy. Wszystkie składniki mieszamy ze sobą i odstawiamy na pół godziny. Formujemy kotleciki i smażymy na oleju rzepakowym na złoty kolor.

Smacznego!


12 komentarzy:

  1. A wiesz, ja pewnie bym plakala, bo lubie mieso, ale... Nie musze go jesc codziennie. Takiego burgera chetnie bym skosztowala!

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny pomysł, zapiszę sobie i wypróbuję w najbliższym czasie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. prezentują się przepysznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Robiłam kiedyś podobne z komosy i też były świetne. Zdecydowanie mogę żyć bez mięsa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tam nigdy za mięsem nie szalałam, a chętnie spróbuję czegoś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeżeli ktoś decyduje się na wegetarianizm, to raczej nie tęskni za mięsem. Wg mnie nie ma tu nic wspólnego z wytrwałością czy konsekwencją. Po prostu niektórych jedzenie zwierząt, istot żywych, zwyczajnie obrzydza.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niedawno wypróbowałam przepis, dodając co nie co od siebie:) Te burgery (które nazwałam kotletami) zostały pochłonięte przez domowników w kilka minut. Smakowały mięsożercom i milusińskim...:) Rewelacyjny pomysł na "sprzedanie" zdrowej kaszy jaglanej...

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. do tych burgerów uwielbiam sałatkę z papryki na ciepło, no i buła!

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)