czwartek, 26 września 2013

Zapiekana owsianka z owocami

Owsiankę jadam często - na śniadanie, podwieczorek czy kolację, z orzechami, migdałami i owocami, w domu, w pracy, gdziekolwiek. Wariantów jest wiele. Jednak zapiekaną owsiankę odkryłem stosunkowo niedawno. Weronika, autorka strony "Spring Plate" zainspirowała mnie do przyrządzenia mojej własnej, jesiennej wersji owsianki. 



wtorek, 24 września 2013

Domowy Golden Syrup czyli płynne złoto...

Jesień szturmem wkroczyła do mojej kuchni. Po czym poznałem? Po dyni na obiad, po ciepłej herbacie z malinami do kolacji i chęci na coś mocno rozgrzewającego na śniadanie. Nie ma wątpliwości - jesień. Z tym że jesień to nie koniec świata - to kolejny początek, początek jednego z moich ulubionych okresów w kuchni.
Zamiast załamywać ręce i z utęsknieniem wyczekiwać słońca podwijam rękawy i zabieram się do pracy. Szykuję ostatnie słoiczki konfitur i przecierów na zimę. Zamykam wspomnienia w słoiczkach, woreczkach - pasteryzuję i mrożę skarby lata. Nie żałuję mijającego lata - dziękuję mu za udane zbiory, za wspomnienia. I szerokim gestem witam jesień i zapraszam ją do mojej kuchni. Siadamy razem przy stole planując coś pysznego na śniadanie - bo jak wiadomo, nie zaczynam dnia bez czegoś energetycznego. 




czwartek, 19 września 2013

Razowe ravioli z grzybami i kaszą gryczaną

Jak ważnym wydarzeniem są dożynki w życiu każdej wsi wie każdy, kto mieszka na wsi lub ma tam rodzinę. Przygotowania do tego święta trwają na długo przed zbiorami, tygodniami a nawet miesiącami. Choć mieszkam w mieście, pochodzę z Czarnego Boru, niewielkiej wioski w Kotlinie Kamiennogórskiej u podnóża Karkonoszy. Przywiązany jestem bardzo do swoich korzeni, szanuję je i zawdzięczam im wiele. To na wsi się wychowywałem, tam uczyłem się podziwiać naturę i darzyć ją należytym szacunkiem, to na wsi nauczyłem się, że ciężką pracą zdobywa się najlepsze plony, że cierpliwość i wysiłek popłacają i że wspólnymi siłami wiele można osiągnąć.
Kiedy pojawiła się propozycja pomocy przy organizacji stoiska dożynkowego nie wahałem się ani chwili...




środa, 11 września 2013

Tosty z twarożkiem, figą i domowym "Golden Syrupem"

Pamiętam kiedy po raz pierwszy spróbowałem figi. Spodziewałem się czegoś zupełnie innego. Ich smak wyobrażałem sobie jako bardziej wytrawny - zmylił mnie ten intensywnie fioletowy kolor. Kiedy ugryzłem ją po raz pierwszy pamiętam sok, który pociekł mi po ręce a w ustach eksplodował słodki, ale nie za słodki smak czegoś zupełnie nieznanego. Tak oto zaczęła się moja przygoda z figą. Z kilku zakupionych fig nie przyniosłem do domu ani jednej - wszystkie zniknęły po drodze.



sobota, 7 września 2013

Chapati czyli tradycyjny chleb indyjski

Podpłomyki kocham od zawsze. Jako dziecko odcinałem kawałki ciasta przygotowanego przez babcię na makaron i rzucałem je bezpośrednio na blachę pieca. Kiedy tylko się upiekły a brzegi lekko poczerniały ściągałem je palcami parząc się przy tym niemiłosiernie. Siadałem na ławce przed domem cieszyłem się smakiem najlepszych na świecie podpłomyków. Z resztą do dziś nic nie poprawia mi humoru bardziej niż placek z mąki i wody upieczony na żeliwnej patelni (pieca i blachy już nie mam więc jakoś muszę sobie radzić!).




wtorek, 3 września 2013

Musaka według Pascala

Dzisiejszy przepis to zwyczajny zbieg okoliczności. 

Podczas przeglądania notatnika z przepisami w poszukiwaniu inspiracji na obiad wypadła z niego broszurka z przepisem na musakę Pascala Brodnickiego. 
Następnie wizyta w sklepie i obłędnie piękne bakłażany, których po prostu nie można było nie przytaszczyć do domu - świeże, intensywnie fioletowe i aromatyczne!
No i po trzecie - uwielbiam musakę a w poniższej wersji przygotowywałem ją już kilkakrotnie i z czystym sumieniem mogę ją polecić!